Donald Tusk zaczyna myśleć o politycznej emeryturze
Donald Tusk zaczyna myśleć o politycznej emeryturze Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W kwietniu przyszłego roku Donald Tusk skończy 59 lat. Niektórzy politycy dopiero w takim wieku w pełni rozwijają skrzydła i stawiają sobie najambitniejsze cele zawodowe. Były premier Polski twierdzi jednak, że zaczyna powoli myśleć o politycznej emeryturze.

REKLAMA
W piątek Tusk wyznał dziennikarzom, że przewodzenie Radzie Europejskiej jest najprawdopodobniej jego ostatnią funkcją polityczną. Szefem RE można być maksymalnie przez dwie 2,5 letnie kadencje. Tusk objął to stanowisko 1 grudnia 2014 roku. Na czele RE będzie więc stał co najwyżej do końca 2019 roku. Część internautów nie wierzy jednak w emerytalną deklarację byłego premiera.
Podczas rozmowy z reporterami Tusk zapewnił, że kocha Polskę, a jego miłość do ojczyzny nie jest zależna od tego, kto akurat stoi na czele polskiego rządu. Przewodniczący RE podkreślił więc, że będzie wspierał Polskę na szczeblu unijnym nawet wówczas, gdy PO straci władzę.
Od wielu tygodni wyniki wszystkich sondaży wskazują, iż Platforma musi się bardzo poważnie liczyć z czarnym dla siebie scenariuszem. Za utrzymujący się kryzys PO Tusk nie obwinia jednak Ewy Kopacz.
– Ewa Kopacz nie ma się czego wstydzić. W niełatwych okolicznościach zdołała utrzymać silną pozycję Platformy. Wcale nie jestem pewien, czy jeśli byłbym dalej premierem Polski i szefem PO, notowania tego ugrupowania byłyby lepsze - powiedział Tusk.