Kryty basen w każdej małej gminie.
Kryty basen w każdej małej gminie. Fot. Flickr Richie Diesterheft/http://bit.ly/1Pnp3rY/CC BY 2.0/http://bit.ly/1M3JOT6

Kontrakty opiewające na dziesiątki (a czasem setki) milionów złotych. Adekwatnie wysokie koszty utrzymania. I praktycznie żadnej korzyści dla społeczeństwa, bo danych obiektów nikt nie używa. Pieniądze z naszych podatków zdecydowanie za często są wyrzucane w błoto. Bezsensownie marnotrawione na projekty, które nie zostały odpowiednio przeanalizowane, albo po prostu zrodziły się z bezmyślnej zachcianki polityków i urzędników państwowych.

REKLAMA
Każdemu pewnie łatwo przychodzi na myśl co najmniej kilka takich projektów, niezależnie od tego gdzie mieszka. Ogromne parkingi świecące pustkami, lotniska bez pasażerów, stadiony bez piłkarzy i kibiców, a w przypadku mniejszych miejscowości są to najczęściej kryte baseny, z których nikt nie korzysta. Wszystko to jest stawiane za pieniądze zabrane z naszych kieszeni. Za pieniądze, których często brakuje na zrealizowanie naprawdę ważnych i polepszających komfort naszego codziennego życia projektów. Przytoczmy kilka rażących przykładów takich całkowicie nieprzemyślanych inwestycji.
Parking przy metrze Stokłosy w Warszawie
16 milionów złotych. Za miejsce z którego nikt nie korzysta. 400 miejsc niemogących się doczekać, by ktokolwiek zechciał z nich skorzystać. Huczne otwarcie i długie przemówienia o ważnym węźle komunikacyjnym, który znacznie polepszy sytuację na Ursynowie. Oczywiście ratusz oficjalnie inwestycję nie uważa za przestrzeloną, twierdzi, że należy jej jeszcze dać czas. W planach jest akcja promocyjna. Czy gdyby obiekt był dobrze pomyślany i naprawdę służył mieszkańcom oraz osobom dojeżdżającym spod Warszawy, to trzeba by było go promować?
logo
Politycy i urzędnicy chętnie biorą udział w otwieraniu różnych inwestycji. Fot. Franciszek Mazur / AG
Matecznik zespołu Mazowsze
90 mln zł. Poprzednie liczby przy tym wydają się drobiazgiem. Europejskie Centrum Matecznik Mazowsze (ECMM) to obiekt, który stał się siedzibą Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze". Budynek mieści się na terenie Pałacowo-Parkowego Zespołu Zabytkowego w Karolinie. Znajdujące się tutaj zaplecze infrastrukturalne robi wrażenie: 12 hektarów, sala koncertowa z widownią na 580 osób, trzygwiazdkowy hotel z 50 pokojami. Imponujący rozmach – wziąwszy pod uwagę fakt, że zespół zupełnie nie jest w stanie wykorzystać potencjału tego obiektu. Władze miejsce opisują jako oazę spokoju i doprawdy nią jest przez znakomitą większość roku, a sami artyści podobno tęsknią za Warszawą, która była ich dotychczasowym domem.
Park technologiczny na pograniczu Szczawna i Wałbrzycha
52 mln zł. Niedoszła polska "dolina krzemowa". Postawiono 1 budynek, w którym zespoły najwyższej klasy specjalistów miały prowadzić badania naukowe, nad nowymi technologiami. Uzbrojony też pod budowę fabryk – 22 hektary ziemi, które przez lata nieużywania obrosły chwastami. Niestety, żaden koncern nie wykazał zainteresowania tą lokalizacją – ze względu na kiepską infrastrukturę drogową i oddalenie od dużych ośrodków akademickich. To, co było oczywiste dla ludzi pracujących w międzynarodowych spółkach, okazało się zupełnie nieoczywiste dla naszych urzędników.
Kryty basen w każdej mniejszej miejscowości
Na końcu wspomnijmy o bardzo niepozornych bohaterach – krytych basenach, na których budowanie w każdej małej gminie jeszcze parę lat temu była bezmyślna moda. Tego typu obiekt miał niby świadczyć o prestiżu i zamożności lokalnej społeczności. Niestety niewiele osób z krytych kąpielisk korzysta i służą one najczęściej dzieciom z miejscowych szkół na lekcjach wf-u. Zgodnie z danymi samorządów, przytłaczająca większość wspomnianych inwestycji, zamiast dochodów generuje straty. Nikt się jak dotąd nie pokwapił się, by zsumować łączny koszt wszystkich tego typu niedochodowych obiektów w całej Polsce. Może i dobrze – kwota ta pewnie niejedną osobę mogłaby przyprawić o ból głowy.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl