
W sobotę, na dzień przed wyborami na burmistrza Kolonii, szaleniec ugodził w szyję bezpartyjną Reker. Kobieta przebywa w szpitalu, jest w śpiączce farmakologicznej. W niedzielę uzyskała przewagę 53 proc. głosów i została wybrana na burmistrza niemieckiego miasta w pierwszej turze.
REKLAMA
Henriette Reker ma 58 lat i była popierana przez niemiecką CDU, partię Zielonych i FDP. Przed wygraną w wyborach była urzędniczką władz miejskich i odpowiadała za rozlokowanie i zakwaterowanie uchodźców. Dlatego jednym z jej postulatów wyborczych była integracja azylantów.
Zamachowiec, który zaatakował Reker na jarmarku, przy stoisku CDU, jest przeciwny integracji, według policji wrogość wobec cudzoziemców była jego motywem działania. Niemiecka prasa doszukała się jego kontaktów sprzed dwudziestu lat ze skrajnie prawicowymi organizacjami. Sprawca od wielu lat jest bezrobotny i pobiera zasiłek. Okazało się, że 44-latek był również autorem skrajnie anty-imigranckich komentarzy w mediach społecznościowych. Podczas ataku miał krzyczeć, że nie pozwoli, aby tacy ludzie rządzili w Niemczech.
Jak podkreślił niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere, zamach na Reker jest dowodem na niebezpieczną radykalizację dyskusji o polityce migracyjnej. Podkreślił, że w tym roku trzykrotnie zwiększyła się ilość napadów na ośrodki dla uchodźców w stosunku do zeszłego roku.
Lekarze zapewniają, że życiu nowej burmistrz Kolonii nie zagraża niebezpieczeństwo, mimo że ostrze przebiło jej tchawicę i przełyk. Operacja przebiegła pomyślnie, a śpiączka farmakologiczna, w którą wprowadzili ją lekarze, ma przyspieszyć proces rekonwalescencji.Oprócz Henriette Reker szaleniec ranił cztery osoby, które przybyły jej z pomocą.
Źródło: TVN24
