
Dlaczego tak wiele osób sądzi, że Kaczyński jest najlepszy i najmądrzejszy? – zastanawia się Jacek Żakowski. Dziennikarz stwierdza, że prezes PiS jest zły i niebezpieczny dla Polski, Europy i dla demokracji.
REKLAMA
– Wiemy, co i z jakim skutkiem zdewastuje, jeśli zdobędzie władzę, oraz jacy ludzie i wedle jakich reguł będą sprawowali rządy – stwierdza publicysta "Polityki". – Skoro czytacie ten tekst, to w zdecydowanej większości z grubsza wiecie, na kogo głosować. Jeśli się wahacie - podobnie jak ja - to między PO, Zjednoczoną Lewicą, Partią Razem i Nowoczesną. Od drugiej strony politycznego frontu odcina was świadomość ponurych konsekwencji. Nie grozi wam głosowanie na PiS, Korwina czy Kukiza – pisze dla "Gazety Wyborczej".
W pozbyciu się wahań ma według Żakowskiego pomóc zadanie sobie pytania, dlaczego demokracja w Polsce jest na kiepskim poziomie. Ludzie, którzy głosują na PiS, Korwina i Kukiza dokonują według niego wyboru niemądrego, nietrafnego, nieodpowiedzialnego i bardzo niebezpiecznego.
Na początku lat 90-tych złe wybory polityczne tłumaczono sobie pozostałościami po okresie PRL-u, jednak teraz dla Jacka Żakowskiego staje się jasne, że Polacy przez 25 lat zaniedbali się jako obywatele państwa demokratycznego.
Na początku lat 90-tych złe wybory polityczne tłumaczono sobie pozostałościami po okresie PRL-u, jednak teraz dla Jacka Żakowskiego staje się jasne, że Polacy przez 25 lat zaniedbali się jako obywatele państwa demokratycznego.
Żakowski nawiązał do słów Tomasza Lisa, który powiedział, że partia Kaczyńskiego może wygrać wybory, ale nie może nam zabrać kraju. Wyborcy PiS twierdzą, że opozycja zabrała im kraj, dlatego ich zadaniem jest wyzwolić Polskę. To politycy doprowadzili do tego, że wyborców konserwatywnej partii jest tak wielu. Źródłem nieszczęścia jest pielęgnowane w nich poczucie obcości i wrogość. W efekcie część wyborców czuje się okupowana przez tych, którzy chcą głosować inaczej.
– Wybory na dłuższą metę nie mogą być sensowne i demokratyczne, gdy dla jednych wynik oznacza wyzwolenie, a dla drugich niewolę i okupację. Bo absurdalnie narastająca "narodowo-wyzwoleńcza" świadomość obie strony politycznego sporu zachęca i prowadzi do niszczenia demokracji – stwierdza Jacek Żakowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza
