
Alicja Tchórz wywołała małą burzę informacją o tym, że za zwycięstwo w turnieju otrzymała jedynie 200 zł. Wszyscy wiemy, ile zarabiają największe polskie gwiazdy sportu, dochody Lewandowskiego, Gortata, czy Radwańskiej nie są tajemnicą. Ale jak ta sprawa wygląda w przypadku osób, które wybrały dziedziny mniej atrakcyjne medialnie i niekoniecznie są mistrzami olimpijskimi? Czy ich sport to coś z czego są w stanie normalnie żyć, czy też muszą mieć drugą, normalną pracę?
Piłkarze, siatkarze, koszykarze, czy rajdowcy samochodowi i wszyscy inni reprezentanci popularnych dyscyplin to osoby, które zdecydowanie nie muszą się martwić o to, co włożą do garnka. Uderzająco dobrą sytuację mają zwłaszcza zawodnicy piłki nożnej – niektórzy reprezentanci drugoligowych zespołów (czyli dawnej trzeciej ligi) mogą liczyć na osiągnięcie przychodu rzędu 200 000 zł rocznie.
Jakkolwiek warto zwrócić uwagę, że lekkoatletykę, czy pływanie zaczyna się uprawiać w wieku lat nastu, kiedy i tak jest się na garnuszku rodziców. Starsi zawodnicy, o ile nie osiągają znaczących sukcesów doskonale sobie zdają sprawę, że albo będą sobie opłacać wszystko sami (w małym zakresie mogą liczyć na częściową pomoc klubu, w rzadkich wypadkach – zdarza się to, gdy pochodzą z małych miejscowości, gdzie i tak z racji tego co robią są rozpoznawalni – mają sponsorów), albo też muszą się rozstać ze sportowymi marzeniami.
Trening częściowo finansuje PZLA gwarantuje jeden obóz klimatyczny i chyba 3 krajowe.Jeden obóz klimatyczny może okazać sie nie wystarczający i trzeba kombinować samemu. Są takze małe i średnie biegi na dystansach od 5 do 15km ale tam wcale nie jest łatwiej bo szturmują je biegacze za wschodniej granicy też bardzo mocni. Biegacz na dobrym poziomie moze spokojnie zarobić te 300zł ale to raczej dodatek po pensji niż ona sama w sobie. Polscy wyczynowi biegacze utrzymują sie głównie dlatego ze każdy z nich jest żołnierzem zawodowym i pobiera normalną pensję wiec może to jest jakieś światełku w tunelu.
Andrzej Kowalski, prezes Polskiego Związku Pływackiego w rozmowie z nami odniósł się do burzy jaką wywołała Alicja Tchórz i słynnych już 200 zł za wygraną i opisał szczegółowo jak kwestia zarobków pływaków wygląda. Zauważa, że pływanie jest głównie sportem amatorskim, a w całym kraju mamy zarejestrowanych 23 000 zawodników. Większość z nich to dzieci w wieku od 10 do 16 lat, starszym, o ile są dobrzy i osiągają sukcesy władze związkowe jak i kluby pomagają znaleźć sponsorów (najczęściej z powodzeniem).
Bogdan Obrocki, trener lekkoatletów w Legii Warszawa też zwraca uwagę, że tego typu sporty uprawia się z pasji, a nie dla pieniędzy. Potwierdza, że tylko czołówka może liczyć na sponsorów (a także pieniądze z mityngów). Zawodnicy spoza polskiej kadry mogą liczyć na stypendia w wysokości 500-1200 zł, finansowane głównie przez samorządy. Także tutaj zawodnikami klubów są głównie nastolatkowie, zdarza się, że podejmują oni dodatkowe prace, by móc trenować (zdarza się , że zatrudniają się nawet do roznoszenia ulotek).
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
