Kaczyński mnie przekonał. Mieszkania w cenie 2500 zł za metr to odpowiedź na potrzeby młodych Polaków
Kaczyński mnie przekonał. Mieszkania w cenie 2500 zł za metr to odpowiedź na potrzeby młodych Polaków Fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Gazeta

Prezes Jarosław Kaczyński to prawdziwy mąż stanu. Po raz kolejny udowodnił, że nie jest oderwany od rzeczywistości i wie, jakie są największe bolączki młodych ludzi w Polsce. Ceny mieszkań są dla większości zaporowe, a jedynym sposobem na kupno bywa pętla na szyję w postaci dożywotniego kredytu mieszkaniowego.

REKLAMA
– Niech wezmą kredyt – radził młodym Bronisław Komorowski zapytany o sposób na kupno mieszkania w Polsce. Chwilę później przegrał wybory. Jarosław Kaczyński jako wytrawny polityk nie popełni tego samego błędu. Ludzie pytają, on odpowiada – mieszkania powinny być tańsze.
Mieszkania dla zwykłych Polaków
Pomysł Jarosława Kaczyńskiego do mnie przemawia, a przynajmniej do mojej wyobraźni. Sposób prezesa na rozwiązanie problemów sfery budownictwa jest trafiony w dziesiątkę i spodoba się każdemu, niezależnie od sympatii politycznych. Można? Można. A oto szczegóły:
Jarosław Kaczyński
Prawo i Sprawiedliwość

Potrzeba budowy mieszkań dostępnych dla zwykłego Polaka w cenie dwa, dwa i pól, najwyżej 3 tys., ale najlepiej 2,5 tysiąca złotych za metr, które będzie można wynajmować razem z wykupem. Przy czym ten wykup będzie mógł trwać nawet 30 i więcej lat, czyli ta miesięczna rata będzie bardzo niewielka.

Ze zdumieniem przeglądam komentarze pod słowami prezesa. – A te mieszkania to kto zbuduje po niskich cenach? Przedsiębiorstwo? Firma? – pyta jakiś niewierny Tomasz. – To jest tak prawdziwe jak 3 mln mieszkań – dodaje pamiętliwy złośliwiec.
Komentarz internauty

Jarek jest genialny!! Dekretem uchwali ceny mieszkań, a później pójdzie za ciosem i tak samo uchwali ceny nowych samochodów na maks. 10 tyś zł, oraz wczasy w Egipcie za 200 zł. Tak, żeby wszystko było dostępne dla przeciętnego Polaka. Czytaj więcej

Wreszcie trafia się głos prawdziwego Polaka. – Jak prezes tak powiedział, to znaczy że tak będzie – czytamy. Pytanie tylko, jak prezes tego dokona.
logo
Propozycja Jarosława Kaczyńskiego odnośnie cen mieszkań za 2500 zł za m² jest całkowicie nierealna. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Ile powinno kosztować mieszkanie?
Z punktu widzenia takiej osoby jak ja, mieszkanie powinno kosztować jak najmniej. Postanowiłem jednak sprawdzić, co na ten temat sądzą eksperci, inni niż Jarosław Kaczyński. Większość zgadza się z szefem PiS – mieszkania w Polsce są za drogie. A ile "powinny" kosztować?
W jednym z artykułów czytam, że cena jednego metra kwadratowego powinna nieznacznie różnić się od średniej płacy netto w danej miejscowości. Z badania przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak wynika, że średnie wynagrodzenie w stolicy wyniosło w zeszłym roku 8 182 zł brutto miesięcznie. A według portalu oferty.net, średnia cena 1m² w sierpniu 2015 w Warszawie osiągnęła 8321 zł. Jak zrobić z tego 2500 zł?
– Jeśli chcemy regulować ceny mieszkań, to rozumiem że wracamy do komunizmu i ceny będą ustalane centralnie – dziwi się Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Ekspert nie ma nic przeciwko pomysłom na obniżenie cen mieszkań w Polsce. Zastanawia się jednak, co właściwie stoi za propozycją szefa PiS.
Konrad Płochocki
Polski Związek Firm Deweloperskich

W zapowiedziach padło hasło, że koszt wybudowania metra mieszkanie powinien wynosić mniej więcej 2500 zł. Ale jak rozumiem, przekaz który trafił do większości społeczeństwa jest taki, że mieszkania powinny tyle właśnie kosztować.

Płochocki mówi wprost - propozycje Kaczyńskiego są całkowicie nierealne. Z każdym rokiem wymagania techniczne w budownictwie zaostrzają się. Sam koszt postawienia metra kwadratowego domu rodzinnego bez podpiwniczeń na prostym terenie przekracza 3 tys. zł za m². – Mówimy o samym koszcie postawienia. A do tego należy doliczyć koszt działki, wszystkich pozwoleń na budowę, uzyskania warunków zabudowy, czasu który trzeba poświęcić na załatwianie spraw w urzędzie - około dwóch lat – wylicza przedstawiciel deweloperów.
W przypadku budownictwa wielorodzinnego, deweloperom rzadko udaje się zejść poniżej 3500 tys. zł za m² netto. Do tego trzeba doliczyć działkę i wszystkie pozostałe. Budowa bloku zajmuje około czterech lat, a praca firmy też kosztuje. – Nie jest możliwe nawet wybudowanie metra kwadratowego za 2500 zł. Nie wspominając nawet o tym, że to nie jest całkowity koszt – mówi Płochocki. Jego zdaniem, ta propozycja jest oderwana od realiów rynkowych, na które składają się minimalna płaca, wynagrodzenia w budownictwie, obciążenia podatkami czy składki ZUS.
Z wcześniejszych zapowiedzi PiS wynika, że mieszkania miałyby być tak tanie dlatego, że powstawałyby na gruntach przekazanych przez skarb państwa, w dodatku uzbrojonych z funduszy unijnych.
Trzymam kciuki za prezesa i PiS. Wprawdzie już raz jego partia obiecała budowę trzech milionów mieszkań, ale może tym razem będzie inaczej. Młodzi przestaną wreszcie wyjeżdżać za granicę, wszyscy zamieszkamy w pięknych i nowych blokach w sercu stolicy. Tak jak inni, oczekuje dziś zmiany. Obecna sytuacja młodych ludzi "w tym kraju" musi się wreszcie poprawić. Obudźmy się.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl