
Prezes Jarosław Kaczyński to prawdziwy mąż stanu. Po raz kolejny udowodnił, że nie jest oderwany od rzeczywistości i wie, jakie są największe bolączki młodych ludzi w Polsce. Ceny mieszkań są dla większości zaporowe, a jedynym sposobem na kupno bywa pętla na szyję w postaci dożywotniego kredytu mieszkaniowego.
Pomysł Jarosława Kaczyńskiego do mnie przemawia, a przynajmniej do mojej wyobraźni. Sposób prezesa na rozwiązanie problemów sfery budownictwa jest trafiony w dziesiątkę i spodoba się każdemu, niezależnie od sympatii politycznych. Można? Można. A oto szczegóły:
Potrzeba budowy mieszkań dostępnych dla zwykłego Polaka w cenie dwa, dwa i pól, najwyżej 3 tys., ale najlepiej 2,5 tysiąca złotych za metr, które będzie można wynajmować razem z wykupem. Przy czym ten wykup będzie mógł trwać nawet 30 i więcej lat, czyli ta miesięczna rata będzie bardzo niewielka.
Jarek jest genialny!! Dekretem uchwali ceny mieszkań, a później pójdzie za ciosem i tak samo uchwali ceny nowych samochodów na maks. 10 tyś zł, oraz wczasy w Egipcie za 200 zł. Tak, żeby wszystko było dostępne dla przeciętnego Polaka. Czytaj więcej
Z punktu widzenia takiej osoby jak ja, mieszkanie powinno kosztować jak najmniej. Postanowiłem jednak sprawdzić, co na ten temat sądzą eksperci, inni niż Jarosław Kaczyński. Większość zgadza się z szefem PiS – mieszkania w Polsce są za drogie. A ile "powinny" kosztować?
W zapowiedziach padło hasło, że koszt wybudowania metra mieszkanie powinien wynosić mniej więcej 2500 zł. Ale jak rozumiem, przekaz który trafił do większości społeczeństwa jest taki, że mieszkania powinny tyle właśnie kosztować.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
