
Podczas niedawnej wizyty belgijskiej pary królewskiej w Warszawie prezydent Andrzej Duda podjął szlachetnych gości uroczystym obiadem. Z ustaleń belgijskiej gazety „Le Soir” wynika, że monarsze zaserwowano m.in. wino, którego butelka kosztowała zaledwie 12 euro.
REKLAMA
Doniesienia dziennika „Le Soir” zwróciły uwagę posłanki Ligii Krajewskiej (PO).
Szybko zareagowało na nie także wielu innych internautów. Wprawdzie 12 euro za butelkę wina to całkiem sporo. Można jednak mieć wątpliwości, czy król Belgów Filip I Koburg oraz jego małżonka królowa Matylda zwykli pijać tak pospolite trunki.
Sprawę skomentował również dziennikarz Rober Mazurek, który o winach wie niemało.
Inni uważają, że "winna afera" świadczy jedynie o nieskazitelności prezydenta Dudy.