
Mimo że sprawca złożył apelację od wcześniejszego wyroku, sąd nie przychylił się do jego prośby i wyrok jest prawomocny. 19-letni wówczas mężczyzna w lutym 2013 roku zaatakował dwójkę młodych ludzi, siedzących przed łódzkim klubem. Uderzył w twarz dziewczynę, a broniącego jej chłopaka 13 razy dźgnął nożem.
Zakrwawiony 20-latek zmarł na rękach taksówkarza, który próbował pomóc. Sprawca Rafał N. trafił przed sąd – ten skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Jego obrońca próbował jednak walczyć o kasację wyroku, twierdząc, że jego klient w momencie popełnienia zabójstwa nie był poczytalny. Miał zażywać suplement diety z lekiem zakazanym w Polsce.
– Sąd nie uwzględnił apelacji, bo pierwszy proces był rzetelny i sąd odniósł się do wszystkich zebranych dowodów. Sąd I instancji zastrzegł, że pomimo iż są okoliczności łagodzące, to jednak karą słuszną i sprawiedliwą dla oskarżonego N. będzie dożywocie – powiedział sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi Jacek Błaszczyk. – jedyna możliwa kara w tej sprawie, w związku z tak drastycznym zachowaniem, atakiem Rafała N. na pokrzywdzonego – dodał.
Według obrońcy Rafała N., decyzja wymiaru sprawiedliwość jest zbyt surowa i czeka on na pisemne uzasadnienie wyroku. Wtedy ma zastanowić się nad ponownym wniesieniem kasacji. Nożownik musi jednak na razie odbywać karę w więzieniu – będzie mógł jednak ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie warunkowe. Barłomiejowi K., który nie udzielił pomocy poszkodowanemu, utrzymano wyrok 5 miesięcy więzienia.
Źródło: rmf24.pl
