
Tuż przed wyborami Ministerstwo Zdrowia postanowiło wyjaśnić sprawę powrotu do szkolnych sklepików słodkich, niezbyt zdrowych drożdżówek. Okazuje się, że żadnego powrotu nie będzie. Uczniowie mogą liczyć co najwyżej na „zdrowe, niskocukrowe drożdżówki z owocami”.
REKLAMA
Minister zdrowia Marek Zembala oświadczył, że rozporządzenie dotyczące oferty szkolnych sklepików zostanie zmienione w niewielkim stopniu. Zmodyfikowane zostaną m.in. regulacje odnoszące się do solenia potraw.
Uczniowie, których apetyt rozbudziła zapowiedź powrotu do szkół słodkich drożdżówek, będą bez wątpienia zawiedzeni dalszymi słowami ministra. Zembala mówił jedynie o drożdżówkach zdrowych i niskocukrowych.
– Trwają prace nad tym, by pokazać, że zdrowa, niskocukrowa drożdżówka z owocami jest możliwa do zrobienia i sprzedawania w szkole – powiedział Zembala, którego cytuje portal GazetaPrawna.pl. Minister podkreślił, że najważniejszą kwestią pozostaje konieczność przestrzegania zasad zdrowego odżywiania.
Powrót drożdżówek został zapowiedziany na początku października przez minister edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską. – Wynegocjowałam wczoraj z ministrem zdrowia powrót drożdżówek, będę negocjować również kawę – oświadczyła minister na antenie radia RMF FM.
Kluzik-Rostkowska zastrzegała wprawdzie, że negocjacje miały charakter nieformalny, a szczegóły powrotu drożdżówek zostaną doprecyzowane po 6 października. Jak widać, Zembala zgodził się tylko na „zdrowe, niskocukrowe drożdżówki z owocami”.
źródło: GazetaPrawna.pl
