
Aż 17 proc. użytkowników sieci zapłaciło w ciągu ostatniego roku za treści dziennikarskie tam udostępniane. Okazuje się, że to bardzo dużo, chociaż wyprzedza nas Turcja. Tam z możliwości korzystania z płatnych mediów internetowych korzysta aż 26 proc. użytkowników.
REKLAMA
W badaniu przeprowadzonym przez Reutersa dla Uniwersytetu Oksfordskiego uwzględniono osiem krajów. Polska ze swoimi siedemnastoma procentami plasuje się na drugim miejscu listy. Za nami są Stany Zjednoczone ( 11 proc.), Niemcy (7 proc.) i Wielka Brytania (6 proc.), a na końcu jest Austria (5 proc.).
Skąd w Austrii tak niski odsetek płacących? Aż 25 proc badanych korzysta z mediów drukowanych. W Polsce, co również może zaskakiwać, tylko 2 proc. czytelników kupuje gazety.
Richard Fletcher, autor raportu, zauważył, że w Polsce zachowana jest równowaga. Popularne media internetowe i innowacyjne modele płatności w sieci przeciwstawiają się tradycyjnym zachowaniom i markom.
Joanna Nowakowska z domu mediowego MEC powiedziała "Wyborczej", że według badań przeprowadzonych przez jej firmę za dostęp do treści wideo płaci aż 28 proc. internautów. W 2012 roku robiło to tylko 10 proc.
Wpływ na tę sytuację ma prawdopodobnie fakt, że niektóre treści są strzeżone przez polskich wydawców. Do tego dochodzą zabezpieczenia paywall, które chronią niedostępne poza siecią filmy, a serwis YouTube na bieżąco rozprawia się z piractwem, które w naszym kraju wciąż funkcjonuje. Nie dotyczy ono jednak treści dziennikarskich, które są w Polsce coraz tańsze i po prostu opłaca się je kupować.
Niższe ceny muzyki i filmów powodują, że coraz rzadziej pobieramy pliki z nielegalnych źródeł. Zaczęło nam też zależeć na lepszej jakości filmów i muzyki.
Źródło: Wyborcza.biz
