
Aż strach wchodzić dziś na Facebooka. Kilkadziesiąt godzin po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów emocje ciągle rosną, bo nadal nie wiadomo, co nas czeka. A reakcje? Skrajne jak nigdy, bo i sytuacja niecodzienna. Zobacz 7 typów wyborców, których można zaobserwować w ten poniedziałek w portalach społęcznościowych.
REKLAMA
1. Zwycięzcy
Jest ich dziś w Polsce najwięcej. Dlaczego? Bo czują się nimi zwolennicy kilku partii. PiS-owcy, sympatycy Partii Razem, zawiedzeni Platformą wyborcy .Nowoczesnej Ryszarda Petru. Wybory 2015 to nowe rozdanie w polityce, a dla tych osób to przede wszystkim nowe możliwości i wymarzona "zmiana".
2. Emigranci
"Wyjeżdżamy!" – piszą jedni. "A wyjeżdżajcie" – odpowiadają drudzy. Emigrancka retoryka połączona z rozgoryczeniem jest dziś bardzo widoczna na Facebooku i na korporacyjnych korytarzach. "A gdyby tak do Szwecji?" – dywagują antyPiSowcy.
3. Optymiści
To ci, którzy mówią dziś z uśmiechem "będzie dobrze". Poklepują się po plecach, śmieją się i rzucają dowcipami o porannych aresztowaniach. Nie są zadowoleni z wyniku, bo PiS to kompletnie nie ich bajka, ale wiedzą że wynik wyborów to nie koniec świata. Życie toczy się dalej a to przede wszystkim od nas samych zależy, jakie ono będzie. Nie ma tego złego...
4. Defetyści
To najbardziej zagorzali wyborcy Platformy Obywatelskiej lub/oraz wrogowie IV RP. Ich nie trzeba było straszyć PiS-em, bo pamiętają lata 2005-2007. Są dzisiaj przerażeni zwycięstwem partii Kaczyńskiego i wizją władzy absolutnej prawicy. Czekają na aresztowania, rządy pod dyktando kleru, koniec wolności mediów. Nie wierzą w obietnice PiS-u, że nie będzie politycznej zemsty. Czekają na najgorsze, a to ma nadejść lada dzień.
5. Prokuratorzy
Czekam na moje 500 zł! – piszą ci, którzy nie kibicowali PiS-owi, ale nie przeszkadza im to w formułowaniu oczekiwań wobec zwycięzcy. Przeciwnie, chętnych do rozliczania z obietnic wyborczych jest w Polsce co niemiara i wcale nie stanowią ich wyborcy partii Kaczyńskiego. "Teraz czekam na moje 12 zł za godzinę pracy" – piszą. I zapowiadają, że rozliczą PiS z wyborczych obiecanek. Są jednak i tacy, którzy liczą na... niezrealizowanie obietnic.
6. Pogrążeni w modlitwie
To ci, którzy już witają się z gąską, lub marzą o tym aby zacząć. Mowa o wyborcach PSL i Partii KORWiN, którzy balansują na granicy progu wyborczego od wieczoru wyborczego modlą się, aby zdobyć przynajmniej 5 proc. naszych głosów. Przypomnijmy, że PSL według ostatnich danych zdobył 5,2 proc. – 18 mandatów, a tuż pod progiem znalazła się partia KORWIN – 4,9 proc. Na kolejną aktualizację wyników muszą czekać co najmniej do godziny 18:00, a ostateczne wyniki wyborów poznamy dopiero we wtorek.
7. Ignoranci
To ci, którzy w ogóle nie zauważyli że były wybory i nadal wrzucają śmieszne koty na Facebooka. Ale to również tacy, którzy wzięli to całe zamieszanie na wesoło. A żeby było wesoło, nie może zabraknąć Aleksandra Kwaśniewskiego, który dotarł do zaskakujących danych.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
