
Niedzielne derby Walonii przebiegały w niespokojnej atmosferze, co boleśnie odczuł na własnej skórze Jelle Van Damme, kapitan Standardu Liege. Po zakończeniu wyjazdowego spotkania z zespołem Charleroi, które Standard wygrał, Van Damme został trafiony rzuconym z trybun przedmiotem. Incydent nagrano, ponieważ piłkarz udzielał akurat wywiadu.
REKLAMA
Uderzenie było na tyle mocne, że Van Damme się przewrócił. Dziennikarz usiłował jeszcze kontynuować wywiad, ale piłkarz nie miał ochoty ciągnąć rozmowy i udał się do szatni. Tuż przed wejściem do tunelu w jego stronę poleciały kolejne przedmioty, w tym plastikowe kubki. W trakcie wywiadu kapitan Standardu został najprawdopodobniej trafiony butelką.
Wściekłość kibiców Charleroi mogła wynikać z tego, że w 85. minucie meczu Van Damme strzelił wyrównującą bramkę. Pięć minut później jego kolega Renaud Emond zdobył kolejnego gola i Standard wygrał 2:3. Piłkarze z Liege nie mają jednak powodów do radości. Po rozegraniu 12 spotkań Standard zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli belgijskiej ekstraklasy.
W niedzielę kłopoty sprawiali nie tylko miejscowi kibice. Przed meczem fani Standardu rzucili na boisko race, przez co spotkanie rozpoczęło się z pewnym opóźnieniem.
