PiS jedynym ratunkiem lub katem dla posłów PSL-u. Już nikt nie potrzebuje tego "związku rodzin"
PiS jedynym ratunkiem lub katem dla posłów PSL-u. Już nikt nie potrzebuje tego "związku rodzin" Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Dostali się – jak zawsze. Ale 5,13 procent głosów na pewno nie może być uznane za dobry wynik. Złośliwi mówią, że to głosy samych działaczy i ich rodzin, które zdominowały polityczne peryferia. Tym razem trzynastka po przecinku okazała się szczęśliwa dla ludowców, bo wystarczyła by przekroczyć prób wyborczy. Ale czerwone światło dla Pawlaka, Zycha, Piechocińskiego czy Burego to wyraźny sygnał – już nikt nie potrzebuje ludowców. O przyszłości partii może zadecydować... Jarosław Kaczyński.

REKLAMA
– Po raz pierwszy w historii nie wygrał koalicjant PSL-u - skomentowała prowadząca wieczór wyborczy dziennikarka, Justyna Pochanke. – Coś się kończy – pisali komentatorzy na Twitterze.
– To nie PSL się kończy, tylko społeczeństwo nie jest w stanie z czegoś zrezygnować – mówi poseł PSL Franciszek Stefaniuk. Czego? Jego zdaniem, PiS tak jak dawniej Samoobrona przekonuje, że walczy o rolników. – I najbardziej zwalczają tych, którzy także walczyli! PiS wypowiedział totalną wojnę PSL-owi – uważa polityk.
Franciszek Stefaniuk
Polskie Stronnictwo Ludowe

PiS najbardziej nie lubił PSL-u! Głosił hasła prowiejskie, prorolnicze i nas najbardziej nie lubili, bo jesteśmy prowiejscy i prorolniczy. Za to byliśmy wyniszczani przez opozycję, bo myślała, że im konkurencję robimy.

PiS "zjada" PSL
Wiele osób żartuje dziś, że "ci to zawsze się dostaną, choćby się miało walić". Tym razem jednak o mały włos, i mielibyśmy pierwszy Sejm bez ludowców. Zdaniem politologa Rafała Chwedoruka, to nie przypadek. Tak jak nie jest przypadkiem, że wiceprezes PSL Adam Jarubas został doradcą... prezydenta Andrzeja Dudy.
logo
Marszałek województwa świętokrzyskiego i wiceprezes PSL Adam Jarubas został doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta
– Poglądy wyborców PSL-u są takie same, jak poglądy wyborców PiS-u. Są socjalne i konserwatywne w kwestiach obyczajowych – mówi politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem Chwedoruka, wyborcy ludowców nie zrozumieliby, gdyby ta partia znalazła się w opozycji obok liberalnej światopoglądowo i gospodarczo .Nowoczesnej Ryszarda Petru. – Biorąc pod uwagę absencję liderów, klub PSL-u prędzej czy później może stać się podatny na zabiegi Prawa i Sprawiedliwości – mówi.
Rafał Chwedoruk
Politolog, Uniwersytet Warszawski

Rzeczywiście może to być koniec PSL-u, ale nie jako partii, tylko jako ugrupowania centrowego. Być może w tej odnawiającej się kolejny raz bipolaryzacji na Platformę i PiS tym razem ruch ludowy zostanie zepchnięty w drugą stronę i wcześniej czy później będzie musiał się związać z tą stroną polskiej sceny politycznej na trwałe.

Poseł PSL Franciszek Stefaniuk proszony o ocenę przyczyn słabego wyniku nie widzi winy PSL-u. – Jeśli chodzi o wagę kampanijnych słów, które zostały wciśnięte w podświadomość społeczną, innego wyniku trudno było się spodziewać – mówi enigmatycznie. Zdaniem Stefaniuka, PSL był obwiniany za wiele spraw, podczas gdy partia jest bogu ducha winna. – Wszystko zależy od tego, kto ile włoży w kampanię. PSL akurat nie miał środków na to, aby mocno wejść w kampanię – tłumaczy Stefaniuk, który nie dostał się do Sejmu.
logo
Czy PiS odbierze PSL-owi poparcie na wsi? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
– Po tych przegrupowaniach VIII kadencji Sejmu, jeśli koledzy nie popełnią kardynalnych błędów, za cztery lata Polskie Stronnictwo Ludowe będzie mogło wejść do Sejmu. Zdaniem Stefaniuka, PSL powróci wzmocniony, ale najpierw zapłaci rachunki za sprawowanie władzy. A trochę ich się uzbierało:

Polskie Stronnictwo Ludowe

W latach 1993–1997 partia współtworząca rząd koalicyjny z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, w latach 2001–2003 z SLD i Unią Pracy, a od 2007 z Platformą Obywatelską. W okresie 1993–1995 ówczesny prezes PSL Waldemar Pawlak pełnił dwukrotnie urząd premiera. PSL należy do Europejskiej Partii Ludowej. Czytaj więcej

Ostatnia kadencja PSL-u
Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców uważa, że PSL zaczyna schodzić ze sceny politycznej i dostrzega dwa powody tego zjawiska. – Pierwszy, że tak naprawdę chyba przestała już to być partia polityczna, a zrobił się związek rodzin. (...) Drugą przyczyną tego zjawiska jest to, że w PSL-u następuje sukcesja. I jak to w związku rodzin, nie przychodzą nowi ludzie, tylko schedę przejmują synowie i córki. Sukcesorzy są wychowani w cieple i dobrobycie, przez co nigdy o nic nie musieli walczyć. Niektóre ich zachowania bardzo irytują miejscową ludność – mówił w "Bez autoryzacji".
Chwedoruk również dostrzega wagę więzi lokalnych wokół PSL-u. Jego zdaniem, to co w innych warunkach mogłoby być uznane za nepotyzm, w środowisku wiejskim jest postrzegane jako warunek przetrwania. – Nie ma wątpliwości, że obok różnych negatywnych zjawisk ujawnionych również przy sprawie Burego, PSL rzeczywiście reprezentuje interesy część wsi. Jest warunkiem przetrwania wielu środowisk czy miejscowości – mówi Chwedoruk.
– Dziś powstaje polityczne pytanie, w jaki sposób to mini imperium PSL-u może przetrwać. Otóż nie jest już w stanie tego zrobić samodzielnie, co stało się jasne po wyborach – mówi politolog. Albo PSL zacznie tworzyć to, co buduje Jarosław Kaczyński, czyli polski odpowiednik niemieckiej CDU/CSU, albo będzie za słabe aby dalej istnieć. Patrząc jednak na struktury, partia ma się wciąż całkiem dobrze.

Według informacji partii, skupia ona około 128 tysięcy członków, co czyni ją największą partią w Polsce. Czytaj więcej

Walka o przetrwanie
Czy PSL-owi wystarczą do przetrwania głosy rodzin i działaczy? Zdaniem Rafała Chwedoruka, iloraz liczby zdobytych głosów i działaczy był w PSL-u stosunkowo niewielki – najmniejszy wśród polskich partii. To jednak się zmienia, choćby ze względów demograficznych, starzenie się tego elektoratu i migrację do miast. – Tego elektoratu już nie wystarcza – mówi politolog.
– PSL znalazł się po raz pierwszy w sytuacji, kiedy właściwie nikomu nie zależy na ich istnieniu. PiS chętnie powiększyłby jeszcze bardziej swój elektorat na wsi, kosztem bardzo bliskiego pod względem polityki społecznej PSL-u – mówi Rafał Chwedoruk. Polityczny związek z PiS-em może zatem być warunkiem przetrwania ludowców. W przeciwnym partia zostanie zdeptana przez ludzi Kaczyńskiego.
Franciszek Stefaniuk
Polskie Stronnictwo Ludowe

Gdyby PiS chciał naprawdę rolnikom pomagać to by wspierał tych, którzy też chcą pomagać. A oni niszczą tych, którzy chcą pomagać.

Franciszek Stefaniuk ma jednak inny plan. Zauważa, że ciężar odpowiedzialności za kraj spoczywa teraz na barkach polityków PiS, od których elektorat będzie teraz oczekiwał cudów. – Łatwiej jest krytykować z pozycji opozycji, jak to robił PiS. A Polskie Stronnictwo Ludowe znajdzie się teraz w komfortowej sytuacji – mówi działacz PSL, który będzie śledził VIII kadencję Sejmu z perspektywy obserwatora.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl