Kadr z programu "Frontline" (PBS), w ramach którego opublikowano reportaż z Syrii
Kadr z programu "Frontline" (PBS), w ramach którego opublikowano reportaż z Syrii Fot. FRONTLINE PBS | Official / youtube.com

Ktoś mógłby pomyśleć, że rząd zrujnowanej przez trwającą wciąż wojnę Syrii nie ma czasu na zajmowanie się turystyką. Nic bardziej mylnego. Syria ma nie tylko własnego ministra turystyki, ale i rozmaite projekty, które mają poprawić wizerunek kraju. Jedną z kampanii wizerunkowych przeprowadzono pod hasłem „Lato w Syrii”.

REKLAMA

Choć brzmi to surrealistycznie, Martin Smith – reporter amerykańskiej stacji PBS – zapewnia, że rząd Wa’ila al-Halkiego naprawdę podejmuje na tle zrujnowanych miast i toczących się walk rozmaite działania wizerunkowe.

Jednym z takich działań była kampania kontrolowanej przez rząd agencji informacyjnej SANA. Jej pracownicy zachęcali internautów, by publikowali w internecie piękne zdjęcia z Syrii, opatrując je hashtagiem #SummerInSyria.

Twitter.com

Celem było zebranie fotografii dokumentujących festiwale filmowe, pokazy mody oraz różne wydarzenia artystyczne, które organizowano na terenach kontrolowanych przez siły prezydenta Baszara al-Asada.

Syryjscy internauci korzystali z hashtaga, ale ich reakcja z pewnością nie zbiegła się z oczekiwaniami rządu. Zamiast pięknych zdjęć publikowano fotografie wszechobecnych ruin i eksplozji.

Twitter.com

Minister turystyki Biszr Jazigi pokazał reporterowi także inną zadziwiającą inicjatywę. Tym razem nie była to żadna wirtualna akcja wizerunkowa, ale solidny, murowany ośrodek turystyczny, który zbudowano nieopodal miasta Hims. W chwili kręcenia materiału nowo wzniesione budynki były oddalone od pozycji rebeliantów o około 16 km.

Entuzjazmu ministra Jazigiego nie podzielał spotkany przez Smitha licealista. – Terroryści zniszczyli moją przyszłość. Teraz nie mam w Syrii żadnej przyszłości – powiedział chłopak, który stwierdził jednocześnie, że rebelianci korzystają m.in. z przekazanych przez Amerykanów pocisków rakietowych.

źródło: PBS