
Trwa śledztwo, które ma ustalić kto i w jakim celu dzwoni do żołnierzy i pracowników cywilnych wojska. Prowadzą je Służba Kontrwywiadu Wojskowego i prokuratura. Minister Obrony Narodowej na razie podchodzi do sprawy z rezerwą, oczekując na oficjalny raport.
REKLAMA
– Służby sygnalizowały to wcześniej, więc poprosiłem, aby tę sprawę wyjaśnić i tyle. – Trudno w tym momencie ocenić, czy to jest poważne czy niepoważne – stwierdził Tomasz Siemoniak. – Nie chcę ani tego dezawuować, ani tego podnosić – dodał.
MON wystosowało oficjalne oświadczenie w kwestii tajemniczych telefonów, które niepokoją polską armię. – Wszystkie przypadki wskazujące na próby korzystania z sieci komórkowych w sposób mogący mieć wpływ na obronność państwa są na bieżąco zgłaszane do odpowiednich komórek zajmujących się bezpieczeństwem państwa, gdzie są analizowane w celu ustalenia co do faktów i okoliczności – powiedział rzecznik resortu płk Jacek Sońta.
Według informacji ustalonych przez "Nasz Dziennik", część wojskowych była nękana telefonami kilkakrotnie. To, co je łączy to fakt, że należą do tej samej sieci komórkowej. Za dzwoniącymi numerami stoi rosyjski operator – wiadomo też, że próby połączenia z nimi są bardzo kosztowne.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
Źródło: TVP.info
