Rośnie nam nowe pokolenie komunistów? Sierp i młot znowu w modzie

W Polsce komunistyczne postulaty mają się bardzo dobrze.
W Polsce komunistyczne postulaty mają się bardzo dobrze. Screen z kosmopol.pl
Rozgłos wokół jeszcze do niedawna nikomu nieznanej Partii Razem pokazał, że skrajna lewica w Polsce istnieje. A jej łagodniejsza twarz za sprawą Adriana Zandberga i jego kolegów właśnie wkroczyła na polityczne salony. To jednak tylko wierzchołek góry, a na marginesie polskiej sceny politycznej istnieje silna reprezentacja tych, do których jak ulał pasuje łatka lewicowych ekstremistów. Kim są ci, którzy na sztandarach niosą dzisiaj komunistyczne hasła?

Nowe pokolenie komunistów
Joanna Szczepkowska ogłaszająca na wizji koniec komunizmu w Polsce, nie miała do końca racji. Dzisiaj w kraju działają środowiska, które wcale nie kryją się ze swoimi komunistycznymi sympatiami. Kiedy czyta się ich program, trudno się nie zdziwić. Dzisiejsze komunizujące ugrupowania mają na ustach niemal te same hasła, które dawno temu skompromitowały tę totalitarystyczną ideologię.

Nawiązują świadomie do wzorców leninowskich czy trockistowskich balansują jednocześnie na granicy prawa. Bo przecież w Polsce szerzenie komunistycznej ideologii jest zakazane. Teoretycznie, bo np. w przypadku Komunistycznej Partii Polski art. 13 Konstytucji RP zakazujący istnienia partii politycznych odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk komunizmu okazuje się prawem martwym. W ich przypadku "walka klas", "powszechna równość", " krwiożerczy kapitalizm", to ciągle żywe postulaty, a wykorzystywanie symboliki w postaci sierpa i młota, również pozostaje w dobrym tonie. Skrajnie lewicowe ugrupowania nieodmiennie zapatrzone są również w stronę rządzonej twardą ręką Rosji.

Komuniści mają się w Polsce dobrze
W Polsce środowisk jawnie deklarujących komunistyczne predylekcje jest całkiem sporo. Dość wymienić Komunistyczną Partię Polski, Komunistyczną Młodzież Polski, Pracowniczą Demokrację czy Postępową Młodzież Polski.
Najlepiej znanymi i stosunkowo najlepiej rozpoznawalnymi działaczami skrajnie lewicujących środowisk są aktywiści Komunistycznej Partii Polski (KPP). Działają z powodzeniem od 2002 roku i mimo głosów poddających w wątpliwość legalność formacji, została przez sąd zalegalizowana jako pełnoprawna partia polityczna. Działacze zupełnie nie kryją się ze swoimi komunistycznymi przekonaniami. Już pierwsze zdania w statucie ugrupowania nie pozostawiają żadnych złudzeń.
Fragment statutu Komunistycznej Partii Polski

Komunistyczna Partia Polska jest partią marksistowsko-leninowską nawiązującą do najlepszych patriotycznych i internacjonalistycznych tradycji polskiego ruchu robotniczego. Źródło swej działalności ideowo-programowej upatruje w idei komunistycznej, w niej bowiem widzi przyszłość świata. Dopiero komunizm uwolni ludzkość od niepewności jutra, od strachu przed wojnami, od nędzy i poniżenia. Położy kres panowaniu wyzyskiwaczy nad ludźmi pracy, panowaniu narodów silniejszych nad słabszymi.

Na sztandarze partia umieściła sierp i młot - emblemat, który po rewolucji październikowej stał się znakiem rozpoznawczym komunistów, a dzisiaj jest jednym z tych symboli, które nie kojarzą się dobrze. Z drugiej strony sztandaru widnieją równie znane słowa z Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa: "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się". Hymnem KPP została, a jakże - Międzynarodówka, najbardziej chyba znana socjalistyczna pieśń na świecie.
Proletariusze XXI wieku
Jeśli chodzi o ich polityczne postulaty, tutaj również zaskoczenia nie będzie. Antyimperializm i antykapitalizm, zastąpienie własności prywatnej własnością wspólną, nacjonalizacja całego przemysłu, świeckie państwo, równy i bezpłatny dostęp do szkolnictwa i służby zdrowia - tak w skrócie wygląda program partii. Gospodarczy pomysł członków KPP na Polskę polega m.in. na obniżeniu podatku dla najbiedniejszej warstwy społeczeństwa do 10 proc. i zwiększenie najwyższego progu podatkowego do 50 proc. - to mniej niż chcieliby tego np. aktywiści Partii Razem, którzy od najbogatszych chcieliby nałożyć aż 75-procentowy podatek dochodowy.


Najlepiej zarabiający Polacy powinni być też zdaniem KPP poddawani szczegółowej lustracji majątkowej. Nie wiadomo dokładnie, ilu członków i sympatyków socjalizmu zrzesza partia. W zeszłym roku było ich blisko 900. Z kolei gazetę "Brzask", na łamach której KPP przekonuje do socjalistycznych idei prenumeruje ok. 1000 osób.

Komunistyczny skansen
W ostatnich wyborach parlamentarnych nie wystawili swojej listy, nawoływali za to do ich bojkotu. Dlaczego? Bo, jak piszą, "obecny system kapitalistyczny tworzy jedynie pozory demokracji, a walka polityczna toczy się między partiami systemowymi, reprezentującymi interesy klas uprzywilejowanych". W apelu KPP wyjątkowo zajadle zaatakowała też Partię Razem, która ich zdaniem składa się z "drobnomieszczańskich "radykałów", liczących na miejsca w parlamencie".

Główna siedziba Komunistycznej Partii Polski znajduje się w Dąbrowie Górniczej. Z relacji dziennikarki "Dziennika Zachodniego" wynika, że wnętrze lokalu, w którym urzędują działacze KPP doskonale koresponduje z programem partii.
Agata Pustułka, dziennikarka "Dziennika Zachodniego"

Siedziba Komunistycznej Partii Polski w Dąbrowie Górniczej przypomina muzeum PRL-u. Na ścianie orzeł bez korony i pokaźna makatka przedstawiająca oblicze Karola Marksa. Marksa uratował Marian Indelak, jeden z liderów organizacji.

Młode pokolenie zwolenników komuny
Oprócz KPP, za czasami, kiedy triumfy święcił komunizm tęsknią też młodzi działacze z Komunistycznej Młodzieży Polskiej. Młodzi wyznawcy marksistowskiego porządku, podobnie jak ich starsi koledzy z KPP, chcą obalić kapitalizm, a w miejsce tego niesprawiedliwego systemu zaprowadzić socjalizm. Młodzi działacze uważają, że są niesprawiedliwie odsądzani od czci i wiary.
"Sprzeciwiamy się antykomunistycznej propagandzie oraz usiłowaniom fałszowania historii, dokonywanym przez burżuazyjną propagandę w środkach masowego przekazu, szkołach i uczelniach. Za niezbędne uznajemy szerzenie świadomości klasowej wśród ludzi pracy najemnej, bezrobotnych i młodzieży studenckiej oraz szkolnej" – piszą w swoim programie. W kolejnym podpunkcie komunizujący aktywiści wyłuszczają w paru punktach, jak według nich powinno być urządzone państwo.
Na czele stawki znajduje się postulat skrócenia tygodnia pracy do 30 godzin. Dalej jest równie ciekawie, a młodzi działacze domagają się m.in. rozwoju spółdzielczości, bezpłatnej nauki z darmowymi podręcznikami i obiadami dla uczniów, natychmiastowej likwidację prawa umożliwiającego eksmisję czy wprowadzenia obowiązkowej służby wojskowej dla kobiet i mężczyzn.

Młodzi działacze zachęcają gorąco do przyłączenia się do ich ruchu i skwapliwie odpowiadają na pytania tych, którzy mają wątpliwości odnośnie ich działalności. Gdy jeden z odwiedzających ich oficjalną stronę internetową zapytał, kiedy nadejdzie kolejna rewolucja socjalistyczna, odpowiedzieli, że "rewolucja wybuchnie wtedy, gdy spełnią się wszystkie niezbędne dla niej przesłanki. Są one od dawna znane i opisane przez klasyków marksizmu-leninizmu."

Wyznawców Lenina i Marksa wśród młodych jest jednak więcej, a Komunistyczna Młodzież Polski nie jest jedynym środowiskiem w tym przedziale wiekowym, które hołubi socjalizm w wydaniu rodem z PRL-u. Te same zapatrywania podzielają jeszcze m.in. młodzi zrzeszeni wokół Postępowej Młodzieży Polskiej. Jeden z jej członków, Łukasz Czaja, napisał niedawno, że zwolenników ruchu robotniczego widocznie przybywa.

"Porobiło się ostatnio. Mnożą się – przez podział – nie tylko organizacje prawicowe. Na lewicy aż wrze. Poza tradycyjnymi już ugrupowaniami typu Polska Partia Socjalistyczna, Komunistyczna Partia Polski, Polska Partia Pracy itp., pojawiło się kilka formacji lewicowych, bądź choć częściowo odwołujących się do tradycji i założeń ruchu robotniczego" – stwierdził. Jeśli rzeczywiście jest jak mówi, a wszystko na to wskazuje, to rzeczywiście, porobiło się.

Napisz do autora: dominika.majewska@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...