
W najnowszym wydaniu opiniotwórczego tygodnika "Der Spiegel" znalazł się artykuł poświęcony podsłuchiwaniu swych sojuszników przez Niemców. Wśród wymienionych krajów jest m.in. Polska - pisze serwis Onet, powołujący się na niemieckie pismo.
REKLAMA
Jeżeli ktoś kojarzy niemieckie służby wywiadu z nieudolną Abwehrą wiecznie oszukiwaną przez dzielnego Hansa Klossa to może się nieźle zdziwić. Niemiecki wywiad BND ma opinie jednego z najlepszych na świecie. Dziennikarze "Der Spiegel" dotarli do informacji, że są agenci podsłuchiwali wielu sojuszników Niemiec.
Okazało się, że wywiad śledził łącza ambasad USA w Brukseli i w Nowym Jorku. To jednak był tylko wierzchołek góry lodowej. BND miał bowiem dostępy do poczty elektronicznej oraz telefonów do ambasad oraz konsulatów USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Watykanu, Polski oraz kilku innych krajów.
Czy czeka nas polityczna burza? Z pewnością będzie ona mniejsza od tej, która miała miejsce w październiku 2013 roku. Wówczas okazało się, że USA podsłuchiwało korespondencje nie tylko swoich wrogów, ale i sojuszników.
Wtedy kanclerz Angela Merkel mówiła: "Szpiegowanie wśród przyjaciół - to nie uchodzi". Teraz niemiecki wywiad ukazuje, że w polityce "od kuchni " nie ma sentymentów. Liczy się interes państwa oraz skuteczność.
Źródło: "Onet"
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl
