
Franciszek podjął temat, który nie tylko w Polsce budzi skrajne emocje. Zauważył, że renegocjacja wieku emerytalnego musi mieć swoją granicę – jego zdaniem choć czasy się zmieniły, a z nimi podejście do pracy, nie wolno zapominać o człowieku.
REKLAMA
Do niedawna czymś zwyczajnym było kojarzenie przejścia na emeryturę z osiągnięciem tak zwanego trzeciego wieku – powiedział papież pracownikom włoskiego odpowiednika ZUS. – Tymczasem epoka współczesna zmieniła ten rytm.
Wcześniejsze zakończenie pracy, mówił, jak i jego renegocjowanie "aż do aberracyjnych skrajności" jest drogą do wynaturzenia. – Miejcie świadomość najwyższej godności każdego pracownika – prosił delegację INPS (Narodowy Instytut Opieki Społecznej). – Praca nie jest zwykłym trybem w niegodziwym mechanizmie, który miele zasoby, by przynieść coraz większe zyski – dodał. – Nie może być przedłużana albo sprowadzana do funkcji źródła zarobku dla nielicznych – tłumaczył.
W opinii Franciszka nie wolno poniewierać godności człowieka w żadnym wypadku i wieku, z kolei bezrobocie i prekariat uważa za "hańbę" i "plagę". Dał również wyraz zaniepokojenia drogą, którą idzie dzisiejsza ekonomia. Papież w licznych środkach zaradczych, w tym redukcji rynku pracy, widzi zwiększenie grupy wykluczonych. Zaznaczył także znaczenie odpoczynku. – Możesz odpoczywać, kiedy jesteś pewny swego miejsca pracy i tego, że zapewnia ona godność tobie i twojej rodzinie –powiedział.
Jak niedawno pisaliśmy w naTemat, papież zabierał już głos w sprawie pracy i jej wpływie na życie człowieka. Kilka miesięcy temu apelował do związkowców, by zamiast walczyć o pieniądze, walczyli o pracowników.
Źródło: wiadomosci.onet.pl
[i} Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl [/i]
