
Stereotypowy Brytyjczyk to prawdziwy miłośnik herbaty. Któż z nas nie pamięta podirytowania Franka Dolasa, który trafiając do brytyjskiego obozu, nazwał tamtejszych żołnierzy "fajfeklokami", ze względu na robienie przez nich popołudniowych przerw na zaparzanie herbatki. Okazuje się jednak, że częste picie tego napoju może być wręcz wskazane dla osób, które poważnie dbają o swoje zdrowie.
REKLAMA
Tak twierdzi holenderskie Ministerstwo Zdrowia, które zaleca picie od trzech do pięciu filiżanek herbaty dziennie. Oficjalne wytyczne zostały przedstawione w tym tygodniu w parlamencie. – Analizując specjalistyczną literaturę z ostatnich 10 lat doszliśmy do wniosku, że herbata ma bardzo dobre właściwości zdrowotne – powiedział Eert Schoten z Ministerstwa Zdrowia. – Trzy filiżanki herbaty dziennie obniżają ciśnienie krwi, a także zmniejszają ryzyko zawału serca oraz zachorowania na cukrzycę – dodaje.
Holenderscy eksperci podkreślają jednak, że herbata herbacie nierówna. Zdrowotne właściwości posiadają jedynie zielona i czarna, inne gatunki nie dają pożądanych efektów. Ponieważ o zdrowie powinno dbać się od najmłodszych lat, to od pewnego czasu próbuje się zachęcać do częstego pica herbaty holenderskie dzieci. W wielu szkołach picie tego napoju jest już nieodłącznym elementem przerwy na lunch.
Wnioski wyciągnięte przez Holendrów mogą być jak najbardziej właściwe. Jak już pisaliśmy w naTemat, na podstawie przeprowadzonych ostatnimi czasy badań stwierdzono, że picie powyżej czterech filiżanek zielonej herbaty dziennie może zniwelować ryzyko wielu poważnych chorób.
Źródło: The Telegraph
