Petru ocenił rządy PO na "trójkę".
Petru ocenił rządy PO na "trójkę". Fot. Jan Kowalski / Agencja Gazeta

Lider Nowoczesnej w środę w Rzeszowie wziął udział w konferencji, gdzie podsumował osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej. Wymienił też projekty, które chce zgłosić jego partia. Kilka dni temu Petru krytykował Donalda Tuska, który nie wydaje się być szczególnie zmartwiony porażką współtworzonej przez siebie PO. Lider Nowoczesnej uważa że były premier uciekł do Brukseli, ponieważ nie chciał przegrać wyborów. Teraz może więc odczuwać swoistą ulgę.

REKLAMA
W środę po obchodach Święta Niepodległości w Rzeszowie szczegółowo ocenił rządy Platformy Obywatelskiej. – Nie uważam, że Polska jest ruinie, czego najlepszym dowodem jest Rzeszów. Dużo się udało, ale wiele rzeczy też się nie udało. Dla mnie głównym problemem była ciepła woda w kranie – unikanie trudnych decyzji, wstrzymanie reform. Gdybym miał oceniać cały rząd PO to dałbym mu 3 lub 3+. Wiele rzeczy można było zrobić lepiej – mówił Ryszard Petru.
Zapewnił on również, że Nowoczesna ma ciekawy program. Mówił między innymi o zmianach w kodeksie pracy i Karcie Nauczyciela, które zgłosi jego partia. Obiecywał też, że Nowoczesna będzie konstruktywną opozycją. Ryszard Petru odniósł się również do zamieszania przy polskiej delegacji na Malcie. Mówił, że to "efekt wojny w piaskownicy."
Wypowiedzi Ryszarda Petru są znacznie bardziej stonowane niż w trakcie kampanii wyborczej. Wtedy była mowa między innymi o tym, że "trzeba mieć duży tupet, żeby mówić o sukcesie". W Radiu Zet stwierdził wtedy, że „w tej kampanii wyborczej zabrakło pozytywnego przekazu”. – Tylko straszą PiS. To jest jedyny ich przekaz – dywagował Petru i dodał, że za każdym razem, kiedy pyta się Platformę o propozycje, jej politycy odpowiadają "najgorsze jest to, co tamci mają!”. – A PiS tylko straszy Platformą. To jest bardzo mało konstruktywne – twierdził szef Nowoczesnej.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl