
Rzecznik prasowy prezydenta Władimira Putina upomniał pierwszy program rosyjskiej telewizji publicznej za militarną wpadkę. W materiale poświęconym spotkaniu Putina z generałami stacja pokazała plany, jakie przeglądał jeden z wojskowych. Okazało się, że były to niejawne materiały dotyczące nowej torpedy z głowicą atomową.
REKLAMA
– To prawda, że pewne niejawne dane weszły w kadr – powiedział Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla. Pieskow dodał, że w przyszłości podejmowane będą odpowiednie środki prewencyjne, dzięki którym nie będzie dochodzić do podobnych wpadek.
Pojawiły się jednak wątpliwości dotyczące tego, czy telewizja faktycznie popełniła przypadkowy błąd. O nowych torpedach dalekiego zasięgu napisała niedawno rządowa „Rossijskaja Gazieta”, choć jej redakcja nie opublikowała żadnych materiałów graficznych.
Z ujawnionych przez media informacji wynika, że torpedy wchodzące w skład systemu Status-6 będą miały zasięg do 10 tys. km. Broń ma być tworzona z myślą o niszczeniu ważnych obiektów gospodarczych wroga i wywoływaniu poważnego skażenia radioaktywnego, które na długi czas uniemożliwi jakiekolwiek działania militarne bądź ekonomiczne.
Za opracowanie torped ma odpowiadać Biuro Konstrukcyjne Rubin. Torpedy mają rozwijać prędkość do 185 km/h i skutecznie przechodzić przez różne systemy defensywne.
Tuż przed tym, jak kamera uchwyciła szkice torped, w relacji słychać było głos Putina, który mówił generałom, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO przygotowują globalny system obrony przeciwrakietowej, ignorując przy tym rosyjskie obawy i propozycje kooperacji.
Możliwe więc, że medialne przecieki mają być ostrzeżeniem skierowanym na zewnątrz lub działaniem wizerunkowym adresowanym do zaniepokojonych działaniami NATO Rosjan.
źródło: BBC
