Uchodźcy nie powinni uciekać, tylko walczyć. Gen. Polko: Zamiast organizować im życie tutaj, trzeba ich wesprzeć
Uchodźcy nie powinni uciekać, tylko walczyć. Gen. Polko: Zamiast organizować im życie tutaj, trzeba ich wesprzeć Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Francuzi, Niemcy, Polacy - właściwie wszyscy przedstawiciele naszej cywilizacji pragną dziś odwetu za śmierć ofiar terroru. Na Państwo Islamskie uderzyły już amerykańskie rakiety z napisem "From France with Love", a francuskie myśliwce bombardujące wczoraj wieczorem dokonały zmasowanego ataku na bastion terrorystów miasto Ar-Rakka. A jak powinna zachować się Polska i czy to także nasza wojna?

REKLAMA
– Jesteśmy silniejsi niż jakakolwiek forma terroryzmu - powiedziała Angela Merkel po pierwszym dniu spotkania przywódców G20 w Turcji. To słowa potrzebne Europejczykom, którzy przestali czuć się bezpieczni we własnych domach. – Te problemy dotarły, na razie do Francji, a bezpośrednio do nas jeszcze nie – mówi naTemat gen. Roman Polko. A niektórzy już podnoszą głosy, że Polska powinna zaangażować się w tą wojnę.
Bartosz T. Wieliński
"Gazeta Wyborcza"

Nowa Europa, w tym Polska, nie może mówić, że ten kryzys jej nie dotyczy. Europa musi też zaangażować się zbrojnie w walkę z Państwem Islamskim na kontrolowanym przez nie terytorium. Naloty okazały się drogą donikąd, konieczne jest wysłanie do walki żołnierzy. Czytaj więcej

Gen. Polko podkreśla, że kategoria patrzenia wyłącznie przez pryzmat własnego interesu narodowego to choroba, która dotknęła Europę. Polska nie może sobie na to pozwolić dla własnego dobra. – Szczególnie w naszej trudnej sytuacji z Rosjanami. Nasi zachodni partnerzy też mogliby mówić, że to ich nie dotyczy – mówi Polko.
Edyta Żemła, redaktor naczelna portalu polska-zbrojna.pl podkreśla, że terrorysta może ukrywać się zarówno bardzo daleko od Polski, jak i być naszym sąsiadem. – Czy NATO uzna, że zamachy w Paryżu to napaść na jedno z państw członków Sojuszu? Jeśli tak, może uruchomić artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego, czyli kolektywną obronę. W tej chwili przywódcy debatują nad strategią w walce z Państwem Islamskim. Na razie nie wiadomo, czy NATO zdecyduje się na operację wojskową, nie ograniczającą się jedynie do ataków lotniczych lecz kompleksową - prowadzoną od strony lądu, z powietrza, z udziałem wojsk specjalnych – mówi Edyta Żemła. Ale, czy wówczas powinna się w nią zaangażować polska armia?
Edyta Żemła
Redaktor naczelna portalu polska-zbrojna.pl

Polska jako odpowiedzialny członek NATO, powinna wesprzeć ewentualną, sojuszniczą operację antyterrorystyczną w Syrii, jeśli Sojusz się na to zdecyduje.

Czy to jest polska wojna?
O tym, jakie działania podjąć myślą dziś Amerykanie, Francuzi, Brytyjczycy, Rosjanie czy Turcy. Jak zaznacza gen. Bogusław Pacek, są to przede wszystkim państwa bezpośrednio zainteresowane opanowaniem groźnego marszu tzw. Państwa Islamskiego. – Polska zdecydowanie nie zamierzała i nie powinna włączać się w konflikt na terenie Syrii i Iraku. Nasze położenie nakazuje nam zachowanie ostrożności i podejmowanie działań związanych z zagrożeniami które pojawiają się od Wschodu – mówi naTemat.
Gen. Bogusław Pacek
Rektor Akademii Obrony Narodowej

Jestem przekonany, że nie powinniśmy wysyłać polskich żołnierzy do walki z Państwem Islamskim. Musimy wyciągać wnioski, z tego co wydarzyło się w Paryżu, ale i z tego co dzieje się na Ukrainie, w Rosji i na Wschodzie. Nie ma powodu do panikowania w Polsce, ale wiedząc o tym, że terroryzm wielokrotnie zaskakiwał, należy mieć się na baczności.

Nikt nie ma dziś wątpliwości, że przyszedł czas na wykazanie rzeczywistej woli walki z Państwem Islamskim. Do tej pory polegała ona na gestach, wysyłaniu dronów, prowadzenia nalotów, ale tak naprawdę nigdy nie została podjęta w sposób odpowiedzialny. A efekty tego zobaczyliśmy w ubiegły piątek.
– Przykład tego, w jaki sposób Sojusz Północny pokonał talibów w Afganistanie, powinien zostać powtórzony w Syrii i Iraku – mówi generał. Siły NATO powinny pomóc im rozwiązać ten problem. Zdaniem gen. Polko, dni Państwa Islamskiego są policzone. Warunkiem jest, aby nie Zachodowi nie zabrakło determinacji.
Gen. Roman Polko
Były szef GROM

Irak i Syria mają struktury państwowe. Siły NATO powinny pomóc uchodźcom, którzy uciekają, walczyć o własne państwo, a nie organizować życie tutaj na miejscu. Trzeba ich wesprzeć pod względem logistycznym, wyposażenia, walki informacyjnej czyli wskazać im cele.

Gen. Polko wspomina czasy, gdy wraz żołnierzami GROMu został wysłany do Iraku. Słyszał wtedy, że jedzie rozwiązać problemy tam, daleko od naszych granicy, aby nie trafiły do nas. Dziś twierdzi, że z powodu braku konsekwencji prowadzenia tamtej wojny, te problemy i tak do nas dotarły.
Choroba współczesnego świata
Terroryzm nie ma barw państwowych, nie ma granic, nie ma też narodowości. Wojna w Iraku a szczególnie sojusznicza operacja antyterrorystyczna w Afganistanie osłabiła Al- Kaidę odpowiedzialną za zamachy z 11 września. Został też schwytany i zgładzony jej przywódca Osam bin Laden. Tymczasem, ogniwo choroby zwanej terroryzmem pojawiło się w Syrii, gdzie po obaleniu Baszira al – Assada powstało Państwo Islamskie.
– Jeśli Zachód skieruje swoje siły w stronę Syrii, ogniwa terroryzmu mogą wybuchnąć ponownie w Afganistanie czy Pakistanie. Dlatego tak trudna jest wojna z terroryzmem i jednocześnie dla globalnego bezpieczeństwa tak ważna praca służb specjalnych. To one śledząc ruchy terrorystów mogą w porę zapobiegać ich atakom – mówi redaktor naczelna portalu polska-zbrojna.pl.
Zdaniem gen. Packa dziś liczy się przede wszystkim solidarność w tym polityczna, dyplomatyczna i emocjonalna solidarność zwykłych ludzi, którzy przeżywają tragedię Francji. – W przeciwdziałaniu terroryzmowi liczą się różne rodzaje pomocy, nie tylko wysyłanie wojsk. Jestem przekonany, że zachowanie polskiego społeczeństwa jest bardzo dobrze oceniane przez Francuzów – mówi gen. Bogusław Pacek.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl