
Beata Szydło w pierwszym wywiadzie po objęciu na stanowiska premiera mówiła o swoich pomysłach dotyczących następnych lat w Polsce. W wywiadzie udzielonym Dorocie Gawryluk z Polsat News premier podkreślała, że od piątku ważne jest dla jej ugrupowania bezpieczeństwo Polaków.
REKLAMA
Polacy są bezpieczni
Pierwszą część rozmowy w Kancelarii Premiera zdominowana była tematem bezpieczeństwa. Nowa premier tłumaczyła, że po piątkowych wydarzeniach w Paryżu zmienia się podejście do bezpieczeństwa Europy. Zaznaczyła, że Polacy mają prawo czuć się bezpieczni.
Pierwszą część rozmowy w Kancelarii Premiera zdominowana była tematem bezpieczeństwa. Nowa premier tłumaczyła, że po piątkowych wydarzeniach w Paryżu zmienia się podejście do bezpieczeństwa Europy. Zaznaczyła, że Polacy mają prawo czuć się bezpieczni.
– Ja wierze głęboko w to, że Polacy są bezpieczni. Niedługo będziemy znali szczegóły. Nowi ministrowie zaczęli pracę już dzisiaj, mieliśmy posiedzenie robocze i zrobimy wszystko by Polacy czuli się bezpieczni – mówiła premier. I zaznaczyła, że na razie ministrowie muszą zapoznać się z wszelkimi sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa.
Beata Szydło mówiła też o potrzebie budowania wspólnej polityki europejskiej w tym zakresie. Jej zdaniem, problem Syrii powinno się rozwiązywać na miejscu. Dotychczasowe podejście do uchodźców nazwała "bezkrytycznym".
– Pomoc humanitarna tak, ale tam, gdzie mieszkają ofiary. Trzeba rozwiązywać problem tam, gdzie są jego zarzewia – mówiła Szydło. Na pytanie Gawryluk o kwoty uchodźców nowa premier odpowiedziała, że "trzeba jednak podjąć dyskusję, czy narzucone rozwiązania mają sens". – Coraz większy opór w Niemczech pokazuje, że te rozwiązania mogą nie być dobre – stwierdziła.
W dalszej rozmowie nowa premier podkreślała, że Polska nie będzie wypowiadać jednostronnie ustaleń poprzedniego rządu. – Oczywiście szanujemy te zobowiązania, które zapadają na poziomie Unii Europejskiej i jesteśmy jej częścią – mówiła Beata Szydło. Polityk zaznaczyła równocześnie, że "decyzje, które zostały podjęte, jak widać nie tylko nie rozwiązały problemu, ale wręcz przeciwnie".
Premier powołała się na premiera Jarosława Kaczyńskiego mówiąc, że najważniejsze dla niej jest bezpieczeństwo dla polskich obywateli. Trzykrotnie premier mówiła też o tym, że dobrze byłoby usiąść do unijnego stołu i negocjować. – Jeżeli uznamy, że zagrożone jest bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo Unii Europejskiej, będziemy namawiać unijnych polityków, by znaleźć inne rozwiązanie – oznajmiła.
500 złotych w przyszłym roku
W pierwszym wywiadzie w roli premiera opowiedziała ona też o pomysłach swojego rządu. Beata Szydło poinformowała, że możliwe jest tzw. 500 złotych na dziecko już w przyszłym roku. Być może projekt wejdzie w życie już w pierwszym kwartale 2016 roku. Szydło zapewniła, że minister finansów pracuje nad budżetem i program rodzina plus ma już swoje zabezpieczenie. Pieniądze w budżecie mają się znaleźć z podatku od hipermarketów.
W pierwszym wywiadzie w roli premiera opowiedziała ona też o pomysłach swojego rządu. Beata Szydło poinformowała, że możliwe jest tzw. 500 złotych na dziecko już w przyszłym roku. Być może projekt wejdzie w życie już w pierwszym kwartale 2016 roku. Szydło zapewniła, że minister finansów pracuje nad budżetem i program rodzina plus ma już swoje zabezpieczenie. Pieniądze w budżecie mają się znaleźć z podatku od hipermarketów.
Premier zaznaczyła też, że chce, by "władza nie oderwała się od rzeczywistości", zaś jej dewizą będzie "praca i pokora". Zapewniła, że nie będzie patrzeć tylko na ekonomiczne wskaźniki, ale również na ludzi. Najwięcej jednak problemu zrodziło pytanie o rząd. Dorota Gawrykul zapytała bowiem wprost: "czy to jest pani drużyna?". Nowa premier długo lawirowała mówiąc, że zostali wybrani najlpesi. Po chwili powiedziała jednak, że jest to drużyna Prawa i Sprawiedliwości. – Ja wierzę, że to jest bardzo dobra drużyna, życzyłabym sobie by była to drużyna Polek i Polaków – odpowiadała.
Nuda
Komentarze bezpośrednio po wywiadzie zdominowała sprawa flag. W tle były tylko polskie proporce, zabrakło unijnych. Wielu miało też za złe brak konkretów. Nowa premier unikała bowiem deklaracji, poza tą, że postara się wygłosić expose w przyszłym tygodniu.
Komentarze bezpośrednio po wywiadzie zdominowała sprawa flag. W tle były tylko polskie proporce, zabrakło unijnych. Wielu miało też za złe brak konkretów. Nowa premier unikała bowiem deklaracji, poza tą, że postara się wygłosić expose w przyszłym tygodniu.
Nową premier krytykowali nawet prawicowi publicyści.
Premier zapowiedziała jednak, że po wdrożeniu nowych ministrów będzie można usłyszeć szczegóły dotyczące polityki bezpieczeństwa.
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl
