
Barack Obama podkreśla konieczność przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu, którzy uciekają przed terrorem i wojną. Kilkanaście amerykańskich stanów zamierza jednak wstrzymać proces przyjmowania migrantów z Syrii. Po zamachach w Paryżu ich gubernatorzy obawiają się o bezpieczeństwo mieszkańców.
REKLAMA
Podczas szczytu G-20 Obama przekonywał, że „zatrzaskiwanie drzwi przed uchodźcami byłoby zdradą naszych wartości”. Prezydent dodał, że warunkiem przyjmowania migrantów jest prowadzenie dokładnej selekcji, dzięki której można odsiać osoby potencjalnie niebezpieczne.
Według Obamy Zachód jest w stanie przyjmować ofiary terroru i jednocześnie dbać o swoje bezpieczeństwo wewnętrzne. Wątpliwości w tej sprawie mają jednak gubernatorzy kilkunastu stanów, którzy zamierzają wstrzymać proces przyjmowania uchodźców z Syrii.
Niechętne przyjmowaniu Syryjczyków są m.in.: Alabama, Arizona, Floryda, Illinois, Indiana, Iowa, Karolina Północna, Massachusetts, Ohio, Teksas i Wisconsin. Departament Stanu ustala teraz, czy poszczególne stany są uprawnione do podjęcia decyzji odmownej.
Gubernator stanu Michigan, w którym rozlokowano w ubiegłym roku około 200 uchodźców, podkreślił, że nie przyjmie dalszych migrantów, dopóki Departament Bezpieczeństwa Krajowego nie dokona pełnego przeglądu procedur bezpieczeństwa.
Na razie Stany Zjednoczone zobowiązały się do przyjęcia w ciągu najbliższego roku około 10 tys. uchodźców z Syrii. Nowy rząd Kanady chce zaś przyjąć do końca roku 25 tys. migrantów. Plan ten został już skrytykowany przez władze prowincji Quebec i Saskatchewan.
źródło: BBC
