Robert De Niro dołączył do facebookowej społeczności?
Robert De Niro dołączył do facebookowej społeczności? Fot. Facebook

Amerykański aktor, którego za geniusza uważają fani kina na całym świecie, właśnie założył konto na Facebooku. Przynajmniej na to wygląda – De Niro postanowił poprosić o ... 100 tys. polubień, bo chce sobie przypomnieć, jak jest być kochanym przez tłumy.

REKLAMA
De Niro miał wejść do świata Marka Zuckerberga 15 listopada. Na razie nie otrzymał niebieskiego znaczka, który potwierdziłby, że on to naprawdę on, ale nie zmienia to faktu, że przyciągnął tłumy.
Nic dziwnego, kiedy pisze: "Córka powiedziała mi, że trudno dziś o aktora, który ma mniej niż 100 tys. fanów na Facebooku, i ja też powinienem otworzyć swoją stronę mimo podeszłego wieku".
A to tylko początek! – Facebook to dla mnie nowość, więc jeśli mnie znacie, pomóżcie mi poczuć się szanowanym i docenianym jak kiedyś. Chcę osiągnąć cel – stwierdza De Niro.
Nie musiał długo namawiać, sam post - prośba zebrał już ponad 100 tys. polubień, fanstrona również. Pytanie tylko, czy to rzeczywiście De Niro za nią stoi. Dotąd bowiem gwiazda kultowych filmów, w tym "Wściekłego Byka", "Taksówkarza" czy "Ojca Chrzestnego", raczej nie udzielała się w mediach. Aktor jest znany ze sporej powściągliwości, ale wiadomo, że jego życie prywatne było dość skomplikowane. Dwukrotnie żonaty jest ojcem czwórki dzieci, w tym córki, którą zaadoptował po związaniu się z pierwszą żoną. To właśnie 44-letnia dziś latorośl miała namówić go do założenia konta na Facebooku.
Pytanie o autentyczność zadawano też w przypadku Meryl Streep. Pisaliśmy w naTemat, że aktorka podzieliła się niedawno poruszającą historią z internautami. Tę polubiło ponad milion osób, wkrótce wyszło na jaw, że to nie Streep postanowiła ją opowiedzieć. Ktoś wykorzystał zdjęcie aktorki i dopisał do niego post z przesłaniem. Czy w przypadku De Niro jest podobnie? Oby nie!
Źródło: Facebook

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl