Stadion na którym miał zostać rozegrany mecz.
Stadion na którym miał zostać rozegrany mecz. Fot. Wikipedia Tim Rademacher/http://bit.ly/1OP2a15/CC BY-SA 4.0/http://bit.ly/1NZiPxp

Spotkanie miało się odbyć o 20.45 na stadionie HDI-Arena w Hanowerze mogącym pomieścić 45 000 widzów. Planowano je rozegrać przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. W tej chwili cały stadion jest ewakuowany. Na stadionie znaleziono materiały wybuchowe. W pobliżu areny znaleziono też ambulans, który miał być samochodem pułapką z bombą. Kiedy wieść się rozniosła, okazała się nieprawdą.

REKLAMA
Mecz pomiędzy reprezentacją Niemiec i Holandii był jednym z najbardziej oczekiwanych tego wieczora. Fani piłki nożnej liczyli na wspaniałe widowisko w wykonaniu tych utytułowanych reprezentacji. Niestety będą musieli się obejść smakiem, ale względy z jakich odwołano spotkanie czynią rzecz zrozumiałą. Żadne władze nie zaryzykują powtórki niedawnych paryskich wydarzeń, w których zginęła ponad setka osób, a dalsze kilkaset jest poważnie ranne. Być może cała akcja ma związek z wcześniejszymi zatrzymaniami pięciu osób które dokonała dziś wcześniej niemiecka policja.
[Z OSTATNIEJ CHWILI]- Terroryści planowali zdetonować bombę na stadionie - potwierdził niemieckim telewizjom ARD i DW szef hanowerskiej policji Volker Kluwe. Dodał również, że miasto jest poważnie zagrożone. Te doniesienia na szczęście szybko zdementowano.
– Wbrew wcześniejszym doniesieniom, nie znaleziono żadnych ładunków wybuchowych. Nikogo nie aresztowano – powiedział po odwołaniu meczu towarzyskiego Niemcy-Holandia Boris Pistorius, szef MSW Dolnej Saksonii.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl