
Chorwacki rolnik wielokrotnie prosił kierowców, by nie parkowali na jego polu. Ci nalegań nie słuchali, więc postanowił dać im nauczkę. I to taką, by zapamiętali ją na długo.
Rolnik dość miał już próśb. Wsiadł więc na traktor i zaczął orać swoje ziemie. Jego orka nie miała jednak na celu utrudnić wjazd na pole. Odwrotnie – rozzłoszczony mężczyzna postanowił uniemożliwić kierowcom wyjazd z prowizorycznego parkingu. Po skończonej przez rolnika pracy samochody pozostały na "samotnej wysepce" - po wszystkich stronach skrawka ziemi, na którym stały, znajdowały się głębokie doły, nieprzejezdne dla osobowych aut.
Zapewne kierowcy na długo zapamiętają tę lekcję. Zwłaszcza jeśli rolnik wpadnie na pomysł aby zażądać od nich zapłaty za możliwość wyjechania z pola.
Tym razem zemsta wygląda na udaną, co nie zawsze się zdarza. W naTemat pisaliśmy o kobiecie, która tuż przed śmiercią podarła prawie milion euro, bo nie chciała, by pieniądze przypadły w spadku jej rodzinie. Bank zapowiedział jednak, że pieniądze zostaną wymienione na nowe.
