
Film Antoniego Krauzego "Smoleńsk" trafi do kin. Twórcom udało się zebrać większość potrzebnych pieniędzy i zapowiadają premierę na marzec 2016 roku. Ma ona być "moralnym wstrząsem dla całego polskiego społeczeństwa."
Największym problemem było finansowanie obrazu reżyserowanego przez Krauzego. Jak podaje dziennik.pl obecnie trwa postprodukcja filmu o katastrofie prezydenckiego tupolewa.
Zdaniem producentów, uda się film pokazać w kinach już w marcu 2016 roku. Obecnie na stronie fundacjasmolensk2010.pl widać, że do zamknięcia budżetu wciąż brakuje 1,7 mln z 9,5 mln. Trwa cały czas zbiórka, ale twórcy wierzą w pomoc polityków PiS odpowiedzialnych za kulturę. Momentem przełomowym było pojawienie się anonimowych inwestorów z kwotą aż 5 mln zł!
Finansowanie na zasadzie crowfundingu spowodowane jest nieudaną próbą pozyskania pieniędzy z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Autorzy wnioskowali o 5,5 mln złotych, ale komisja filmowa uznała film za artystycznie nieudolny oraz antyrosyjskość oraz nihilizm.
Obraz będzie opowiadał historię dziennikarki, której śledztwo doprowadza do innych wniosków niż oficjalna wersja komisji MAC i komisji Millera.
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl

