
Kłopoty związane z napływem uchodźców do państw Europy Zachodniej i Północnej mogą skłonić Unię Europejską do znacznego odchudzenia strefy Schengen. Wypaść miałyby z niej wschodnie państwa członkowskie, w tym Polska, oraz Włochy, Grecja i Hiszpania.
REKLAMA
Z doniesień „Daily Mail” wynika, że na szczeblu unijnym rozważany jest pomysł stworzenia „mini-Schengen”, czyli strefy składającej się wyłącznie z Belgii, Francji, Niemiec, Luksemburga i Holandii – pierwszych sygnatariuszy porozumienia. Kontrole graniczne nie obowiązywałyby tylko w tak zakreślonym obszarze.
Obecnie strefa Schengen obejmuje prawie wszystkie państwa członkowskie UE oraz Szwajcarię, Norwegię, Islandię i Liechtenstein. W jej skład nie wchodzą jedynie Bułgaria, Cypr, Rumunia, Chorwacja, Irlandia oraz Wielka Brytania.
Zwiększone zagrożenie terrorystyczne może również skłonić do dokładniejszego przeprowadzania kontroli paszportowych, co wydłużyłoby czas ich trwania. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że jeden z terrorystów, którzy dokonali zamachów w Paryżu, przedostał się do Europy przez Grecję, udając uchodźcę z Syrii.
Temat możliwego przywrócenia kontroli na części wewnętrznych granic UE ma być omawiany podczas piątkowego szczytu.
Komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Awramopulos zapewnia, że taka dyskusja w ogóle nie jest potrzebna, ponieważ mechanizmy dostarczane przez porozumienie z Schengen pozwalają na wystarczająco efektywne kontrolowanie granic zewnętrznych UE.
– Uratowanie strefy Schengen to wyścig z czasem i jesteśmy zdeterminowani, żeby go wygrać – podkreślił w ubiegłym tygodniu przewodniczący Radu Europejskiej Donald Tusk.
źródło: MailOnline
źródło: MailOnline
