Gangi coraz częściej przekupują urzędników, bankierów czy prokuratorów
Gangi coraz częściej przekupują urzędników, bankierów czy prokuratorów Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Rośnie liczba gangów, które przekupują urzędników, bankowców czy sędziów i prokuratorów. Za to odsetek ten spada wśród policjantów i celników, choć i tak jest niezwykle wysoki. Gangsterzy wiedzą, że największe zyski przynoszą oszustwa finansowe, a nie rozboje czy kradzieże.

REKLAMA
Z badań przeprowadzonych wśród świadków koronnych wynika, że wzrasta liczba tzw. doradców gangów. Przestępcy coraz częściej płacą ludziom, którzy swoją wiedzą mogą pomóc im np. uniknąć opodatkowania dochodów czy pomóc wyprać brudne pieniądze.

Niemal wszyscy (88 proc.) zbadani koronni twierdzą, że liderzy grup mieli takich doradców. Wciąż najczęściej są nimi adwokaci – na nich wskazało 79  proc. świadków. Ale w takiej roli znacząco przybywa przedstawicieli organów ścigania: policjantów i prokuratorów. Trzy lata temu wskazywało na nich 26 proc. koronnych, dziś 66 proc. Pracowników urzędów skarbowych wymienia prawie połowa świadków (48 proc.), gdy w 2009 r. – tylko 15 proc. Co drugi koronny wskazuje bankowców – nieco więcej niż w 2009 r. i aż o dwie trzecie więcej niż w 2001 r.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Spada za to liczba gangsterów płacącym celnikom i policjantom, choć i tak te dwie grupy są najczęściej przekupywane. Aż 88 procent zbadanych przez dra Zbigniewa Rau świadków przyznało się do przekupienia policjanta. Celnika opłaciło blisko 60 procent z nich.
dr Zbigniew Rau
Źródło: "Rzeczpospolita"

Policjanci są na pierwszej linii, więc nic dziwnego, że przestępcy próbują ich korumpować i czasem im się udaje. Wśród 100 tys. policjantów zdarzają się czarne owce. Według dr. Rau wyniki badań paradoksalnie dobrze świadczą o organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości. – Działają na tyle skutecznie, że przestępczość zorganizowana, by funkcjonować, musi dokonywać trudnych i kosztownych działań korupcyjnych. Gdyby organy te działały źle, nie byłoby to potrzebne i wystarczyłby sprawny adwokat – zauważa.


Z badania wynika też, że ponad 3/4 gangsterów najbardziej boi się działających pod przykrywką policjantów, którzy przenikają do ich organizacji i rozpracowują je od wewnątrz. Ponad połowa obawia się odebrania zysków, bo by czerpać profity z produkcji lub przemytu narkotyków trzeba najpierw zainwestować. Ponad jedna trzecia obawia się poprawiającego się wyposażenia policji.
Źródło: "Rzeczpospolita"