
Krymscy Tatarzy od marca 2014 roku, czyli od aneksji półwyspu przez Rosję, walczą z okupacją Moskwy. I to właśnie im przypisuje się wysadzenie słupów, które zaopatrywały Krym w energię elektryczną. Przez to półwysep został w sobotę bez prądu, władze ogłosiły stan wyjątkowy.
REKLAMA
Krym jest bez prądu, władze ogłosiły stan wyjątkowy, a szpitale i budynki użyteczności publicznej działają na zasilaniu awaryjnym. Przerwane zostały dostawy prądu z Ukrainy, która w pełni zaopatruje półwysep. Pierwsze słupy wysokiego napięcia wysadzono już w piątek wieczorem, a w sobotę padły kolejne. To sprawiło, że Krym został całkowicie pozbawiony dostaw prądu – opisuje TVN24.
W mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia wysadzonych słupów. Na jednym z nich zatknięto tatarską flagę. Pojawiły się też doniesienia o tym, że Tatarzy i działacze Prawego Sektora blokują pracownikom firm energetycznych dostęp do zniszczonych słupów.
Tatarzy Krymscy przez lata ZSRR byli zwalczani i dyskryminowani przez władze, dlatego tak mocno sprzeciwiali się rosyjskim okupantom. Od pewnego czasu prowadzą też blokadę dostaw żywności dla półwyspu, teraz jak widać sięgają po jeszcze ostrzejsze środki.
Źródło: TVN24
