
"Andrzej Duda zadowolił się rolą ordynansa faktycznego dowódcy" - pisze w najnowszym "Newsweeku" Rafał Kalukin. W swoim obszernym felietonie publicysta robi bolesne, ale szczere podsumowanie tego, co Andrzej Duda i jego zwierzchnik Jarosław Kaczyński zrobili z prezydenturą w zaledwie kilka tygodni.
Jak przypomina Rafał Kalukin, wszyscy prezydenci III RP różnili się od siebie pomysłem na sprawowanie władzy. Od walczącego o możliwie jak największe wpływy Lecha Wałęsy, przez jedynie moderującego sprawy państwa Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego, który pomimo umowy z bratem zachował własne zdanie w najważniejszych sprawach, po Bronisława Komorowskiego, który prezydenturę rozumiał głównie jako sprawowanie funkcji symbolicznych. Żadna dotychczasowa głowa państwa nie pozwalała jednak uczynić się "trybikiem w partyjnej machinie" tak, jak zrobił to prezydent Andrzej Duda.
Rafał Kalukin
publicysta na łamach "Newsweeka"
W najnowszym "Newsweeku" Rafał Kalukin zwraca też uwagę na to, jak wielki wpływ na takie zniszczenie demokratycznej prezydentury ma prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński . "Obejmujący niemal dyktatorską władzę" dzięki temu, że podporządkował sobie zarówno prezydenta, jak i premier Beatę Szydło, samemu pozostając poza jakimikolwiek ramami prawnymi i odpowiedzialnością za swoje działania.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
