
– Czy ci ludzie robią to z własnej woli, czy ktoś to organizuje? Mam obawy, że to wszystko jest przez kogoś organizowane... – mówił w niedzielę na antenie TVP Info szef Nowoczesnej Ryszard Petru o ostatnich starciach przed wrocławskim Teatrem Polskim i innych tego typu działaniach skrajnej prawicy.
Ryszard Petru
szef ugrupowania Nowoczesna w TVP Info
W ten sposób nowy lider opozycji komentował próbę ocenzurowania spektaklu "Śmierć i Dziewczyna", której dokonać próbowali tak agresywni zwolennicy skrajnej prawicy pod Teatrem Polskim we Wrocławiu, jak i sam minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.
"Idą ostrzej niż w 2005..." – Toczy się walka o rząd dusz – mówił szef Nowoczesnej o tym, jak widzi zadania opozycji w Sejmie, w którym ugrupowanie rządzące uważa, iż innym partiom nie warto nawet oddawać głosu w debatach nad wprowadzanymi w rekordowym tempie zmianami w ustroju Polski. Zdaniem Ryszarda Petru, dziś powoli rozstrzyga się już to, jak scena polityczna będzie wyglądała za 4-5 lat.
Jest on przekonany, że wówczas szans na reelekcję nie będą mieli ani Andrzej Duda, ani Beata Szydło. Bo w Prawie i Sprawiedliwości "idą jeszcze ostrzej" niż w latach 2005-2007, które zwane były IV RP. – Jarosław Kaczyński testuje granice wytrzymałości polskiej demokracji – ocenił Petru. – Jedynym sposobem zatrzymania tego jest opinia publiczna – dodał.
