
Genezę obdarowywania się nawzajem świątecznymi podarunkami wszyscy znamy bardzo dobrze: zwyczaj zapoczątkował pewien Mikołaj, który dzięki swej dobroci i chęci niesienia pomocy dorobił się tytułu świętego, a gdyby żył w naszych czasach – pewnie i niezłej fortuny z tytułu praw do wykorzystania swojego wizerunku, rozpowszechnianego na milionach wysyłanych co roku kartek z życzeniami. I choć zapoczątkowana przez niego tradycja układania pod choinką podarków jest nadal kultywowana, to w dobie wszędobylskiego internetu nasz zapał, aby własnoręcznie wypełnić i wrzucić do skrzynki kartkę z podobizną białobrodego nieco osłabł.
REKLAMA
A szkoda. Bo różnica pomiędzy życzeniami wydrukowanymi na papierowym ozdobnym kartoniku, a tymi zapisanymi w pliku tekstowym czy smsie, jest porównywalna z tą pomiędzy książką drukowaną i e-bookiem. Chyba wszyscy zgadzamy się, że druga opcja jest wygodniejsza, ale... No właśnie – to nie to samo.
Dlatego marka NIVEA po raz drugi zorganizowała świąteczną akcję NIVEA – Pielęgnuj bliskość w Święta, w ramach której każdy mógł stworzyć własną kartę świąteczną. Wystarczyło zalogować się na stronie www.NIVEA.pl, załadować zdjęcie i wpisać życzenia. Kartę drukowała NIVEA i wraz z małym podarunkiem wysyłała ją pod wskazany adres... a nawet 5 adresów, bo do tylu osób można było wysłać świąteczną niespodzianką. Członkowie klubu Moja NIVEA mogli tę grupę rozszerzyć aż do 10 członków rodziny lub przyjaciół. W tym roku Polacy wysłali aż 95 tys. świątecznych pocztówek wraz z NIVEA.
NIVEA przyszła też z pomocą tym, co mają kłopot z wyborem odpowiednich podarunków na gwiazdkę, i przygotowała kilka zestawów prezentowych. Relacje z bliskimi należy wytrwale pielęgnować, więc idąc tym tropem najbardziej odpowiednim podarunkiem będą... kosmetyki pielęgnujące – uznała NIVEA.
Bez pudła można założyć, że żadnej kobiecie zalety klasycznego kremu NIVEA nie są obce. Dlatego jeśli nie wiesz, jakie dokładnie kosmetyki są jej potrzebne, najbezpieczniejszą opcją będzie zestaw NIVEA Creme Care w dużej ozdobnej puszcze. Mleczko do ciała, żel pod prysznic i pomadka ochronna to podstawa pielęgnacji, a antyperspirant i zapas uniwersalnego kremu przydadzą się każdej siostrze, mamie czy przyjaciółce. Jeśli natomiast przed wigilią pokusisz się o mały wywiad, możesz wybrać zestaw dostosowany do bardziej konkretnych potrzeb – NIVEA Cellular Anti-Age z odmładzającymi kremami, NIVEA Q10 Plus Energy z płynem do demakijażu i kosmetykami przeciwzmarszczkowymi lub NIVEA Care z płynem micelarnym.
Jeśli chodzi o męską część twojej rodziny, sytuacja jest teoretycznie dużo prostsza – zestaw kosmetyków do golenia czy pod prysznic doceni pewnie każdy tata czy wujek. Do darczyńcy należy tylko decyzja, czy pod choinką znajdzie się zestaw NIVEA Men Silver Protect z formułą antybakteryjną, czy raczej NIVEA Men Sensitive do skóry wrażliwej. Niezdecydowani zawsze mogą zdecydować się na klasykę – NIVEA Men Originals.
Pocztówka – wynalazek dla leniwych
Wręczanie darów to zwyczaj stary jak świat. A co z wysyłaniem kartek? Historia świątecznych pocztówek liczy sobie zaledwie 165 lat i wzięła się z... lenistwa. To właśnie w Boże Narodzenie roku 1843 Anglik, sir Henry Cole, zmęczony wielokrotnym przepisywaniem listów z życzeniami postanowił zamówić u znajomego malarza blankiety z rysunkiem wznoszącej noworoczny toast rodziny i gotowym tekstem wszelkiej pomyślności. Pierwsze kartki wysyłano w kopertach. Pierwsze życzenia w formie pocztówkowej zaczęły pojawiać się w latach 70. XIX wieku. Choć trudno to sobie teraz wyobrazić, pocztówka stanowiła w tamtych czasach niemałą innowację, a ustaleniu jej polskiej nazwy towarzyszył nawet konkurs. Wśród zgłoszonych propozycji pojawiły się między innymi „otwartka” i „listówka”. Najbardziej chwytliwą nazwę zgłosił jednak nie kto inny, a sam Henryk Sienkiewicz.
Wręczanie darów to zwyczaj stary jak świat. A co z wysyłaniem kartek? Historia świątecznych pocztówek liczy sobie zaledwie 165 lat i wzięła się z... lenistwa. To właśnie w Boże Narodzenie roku 1843 Anglik, sir Henry Cole, zmęczony wielokrotnym przepisywaniem listów z życzeniami postanowił zamówić u znajomego malarza blankiety z rysunkiem wznoszącej noworoczny toast rodziny i gotowym tekstem wszelkiej pomyślności. Pierwsze kartki wysyłano w kopertach. Pierwsze życzenia w formie pocztówkowej zaczęły pojawiać się w latach 70. XIX wieku. Choć trudno to sobie teraz wyobrazić, pocztówka stanowiła w tamtych czasach niemałą innowację, a ustaleniu jej polskiej nazwy towarzyszył nawet konkurs. Wśród zgłoszonych propozycji pojawiły się między innymi „otwartka” i „listówka”. Najbardziej chwytliwą nazwę zgłosił jednak nie kto inny, a sam Henryk Sienkiewicz.
Artykuł powstał we współpracy z Nivea.
