Otis Johnson
Otis Johnson Fot. Kadr z YouTube / Al Jazeera English

Otis Johnson trafił do więzienia w wieku 25 lat za usiłowanie zabójstwa policjanta. Wyszedł po ponad 4 dekadach i teraz próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Gdy odsiadywał swój wyrok świat zdążył się bardzo zmienić.

REKLAMA
Dwa lata w elektronice to już ponoć cała wieczność. Otis Johnson doskonale to rozumie – wiele sprzętów i technologicznych rozwiązań budzi w nim ciekawość, ale wprawia też w zakłopotanie. Tak, jak chociażby douszne słuchawki stereo, które po raz pierwszy wprowadzono do sprzedaży w 1980 roku, a więc wtedy gdy Otis odsiadywał już swój wyrok.
– Gdy zobaczyłem, że wielu ludzi na ulicy ma małe słuchawki w uszach, to myślałem że wszyscy są agentami CIA. Później dowiedziałem się, że jest coś takiego jak iPod – mówi na nagraniu zrealizowanym przez stację Al Jazeera English.
Otisa zachwycają również telefony komórkowe oraz współczesne samochody. Zdziwienie budzą zaś u niego potrawy, które dziś się jada oraz produkty spożywcze w wielu różnych kolorach. – To jest nawet trochę zabawne. Ale tych produktów jest tak dużo, że nie wiesz co wybrać – mówi. Jednocześnie z sentymentem odkrywa, że w nowym asortymencie można też znaleźć marki, które przez wiele lat pozostają niezmienne. – O proszę masło orzechowe Skippy. W tym samym miejscu i słoiku od 1960 roku - mówi wertując sklepowe półki.
Otis stracił kontakt z rodziną w 1998 roku. Chociaż bardzo za nimi tęskni, to kieruje się zasadą, że wszystko co się nam przytrafia ma swoją przyczynę. – Wielu ludzi uważa, że zostałem skrzywdzony przez społeczeństwo, bo pomimo przestępstwa odebrano mi zbyt wiele czasu. Ale ja uważam, że tylko pogodzenie się z przeszłością pozwala nam uporać się z przyszłością – podsumował swoje doświadczenia Otis.

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl