
Na początku listopada w Grenoble we Francji pojawiły się automaty drukujące darmowe teksty - opowiadania i wiersze. Osoby oczekujące autobusu mogą zająć czas w bardziej kreatywny sposób, niż choćby studiowanie reklam. Za montaż 8 urządzeń odpowiada stowarzyszenie Short Edition.
REKLAMA
Pomysł pojawił się w głowie jego założyciela Christopha Sibieude'a, który sukcesywnie powiększa bazę opowiadań i wierszy. Te, które trafiają do pasażerów są różnej długości, ta zależy od czasu, jaki mogą poświęcić lekturze. Trzy guziki pokazują kolejno 1, 3 lub 5 minut.
Wystarczy kliknąć jeden z nich, by po paru sekundach dostać wciągającą historię – wydruk na wąskim pasku jest oryginalnem i pożytecznym rozwiązaniem. Mieszkańcy Grenoble mają alternatywę dla książek czy gazet. Z kartką można zrobić wszystko, zabrać do autobusu, odłożyć albo wyrzucić.
Czy to sposób na krzewienie czytelnictwa? Jeśli tak, to może przynieść efekty i być może znajdzie odzwierciedlenie w Polsce, gdzie w 2015 roku zaledwie 41 proc. osób przeczytało książkę, o czym psialiśmy w naTemat.
źródło: Meteo Web
Napisz do autrokiL karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
