Eksport polskiej żywności ciągle zaskakuje - pozytywnie.
Eksport polskiej żywności ciągle zaskakuje - pozytywnie. Chumash Maxim/ Shutterstock.com

Rosyjskie embargo nie zaszkodziło we wzroście handlu zagranicznym polską żywnością. Wręcz przeciwnie. W tym roku, w ciągu dziewięciu miesięcy, wyeksportowaliśmy znacznie więcej produktów spożywczych niż ich wwieźliśmy do kraju. Co to oznacza? Zagranica po prostu chętnie kupuje nasze produkty.

REKLAMA
Jak twierdzi profesor Andrzej Kowalski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, eksport polskiego jedzenia nieustannie pozytywnie zaskakuje, ponieważ zawsze jest powyżej oczekiwań, niezależnie od kursu walutowego. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że od stycznia do września 2015 roku sprzedaż zagraniczna produktów spożywczych zwiększyła się o 7,6 proc., co daje dochód o wysokości 17,3 miliarda euro.
Jak to przekłada się na produkty? We wspomnianych wcześniej dziewięciu miesiącach za granicę wysłaliśmy 3 miliony ton polskiej pszenicy, co dało nam przychód o wysokości 611 milionów euro. Najwięcej trafiło do Niemiec. Plasujący się na drugim miejscu Egipt w zeszłym roku na nasze zboże wydał 18 milionów euro, w tym roku już 113. Chętnie kupują od nas kraje takie jak Arabia Saudyjska, Algieria, Maroko, Kenia, Sudan czy Tanzania.
Popularny jest również tytoń, który mieści się w klasyfikacji żywności, rośliny oleiste, kawy i herbaty. Zakaz sprzedaży żywności do Rosji nie zagroził nawet wzrostowi sprzedaży mięsa i jego przetworów. To dlatego, że embargo nie jest szczelne, a eksperci twierdzą, że aż jedna trzecia żywności w Rosji pochodzi z importu.
Kolejnym źródłem sukcesu polskiego eksportu żywnościowego są firmy, które otworzyły się na kontrahentów na świecie po tym, jak nabrały szlifów na otwartym rynku unijnym. Profesor Andrzej Kowalski nazywa to "efektem kuli śnieżnej", który oznacza na przykład to, że firmy, które zdobyły certyfikaty przetarły szlaki kolejnym.
Przed Polską jeszcze dużo pracy. Musimy poznać inne rynki, na przykład azjatycki. Tamci konsumenci preferują inny styl żywienia niż polski, dlatego trzeba sprawdzić, które polskie produkty będą tam kupowane.
źródło: "Wyborcza.biz"