Jest pierwsze polskie veto w Brukseli. Brak podpisu Ziobry utrudni życie milionom Polaków za granicą

Zbigniew Ziobro uznał, że uznawanie zawartych za granicą związków partnerskich byłoby niezgodne z konstytucją.
Zbigniew Ziobro uznał, że uznawanie zawartych za granicą związków partnerskich byłoby niezgodne z konstytucją. Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Polska nie podpisze rozporządzenia o tzw. wzmocnionej współpracy. To dokument ułatwiający współpracę w zakresie cywilno-prawnym. Po pięcioletnich negocjacjach z podpisania rozporządzenia wycofały się Polska i Węgry.

O co chodzi we "wzmocnionej współpracy"? Jest to rozporządzenie o kooperacji w zakresie cywilnym. Reguluje m.in. sprawę spadków i praw dziedziczenia na terenie całej Unii. Kością niezgody okazały się związki partnerskie. Rozporządzenie zapowiadało bowiem, że prawa nabyte w innym kraju (m.in. do dziedziczenia) będą przenoszone do urzędów również innym państwie.

Oznacza to, że jeżeli umrze pracujący w Anglii mąż, jego polska małżonka może otrzymać spadek bez konieczności dowodzenia przed brytyjskim sądem swoich podstaw roszczeń. Dotychczas dokumenty z Polski musiały być opracowane przez tłumacza przysięgłego i po długiej procedurze sądowo-administracyjnej dopiero można było otrzymać należny spadek. Problem będzie też dotyczył par, które pobrały się za granicą. Będą one musiały nadal rejestrować swój związek w placówkach konsularnych. W praktyce czasem zdarzały się przypadki, że urzędnicy interpretowali prawo na korzyść petenta, teraz takiej możliwości nie będzie.

Powodem odrzucenia rozporządzenia przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, był fakt, że była w nim mowa o związkach partnerskich. Te w niektórych krajach obejmują również pary homoseksualne. Ziobro wysłał do Brukseli list, w którym domagał się aby istniała możliwość respektowania umów tylko dla małżeństw heteroseksualnych. Powoływał się przy tym na polską konstytucję. Na takie rozwiązanie nie chciał się zgodzić przewodniczący pracom UE Luksemburg.


Oprócz Polski swoje veto złożyły też Węgry. Postanowiono jednak, że rozporządzenie wejdzie w życie w krajach, które są jego sygnatariuszami. Polscy i Węgierscy obywatele za granicą będą więc mieli nieco trudniejszą sytuację niż inny obywatel Unii Europejskiej.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...