
W sobotę po raz 15. naturyści spotkają się w łódzkim Aquaparku Fala. Niewiele brakowało, a coroczna Noc Naturystów nie odbyłaby się. Wszystko za sprawą donosów od zgorszonych sympatyków prawicy. W piątek, na dzień przed imprezą, do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa - propagowania pornografii.
REKLAMA
Dotyczy ono organizatorów Nocy Naturystów. Wniosek asygnowany jest przez prawicowy portal "Fronda". Ponieważ zawiadomienie było pod względem formalnym poprawne, prokurator miał obowiązek sprawdzić sygnał. W piątek na terenie Aquaparku pojawiła się policja, sprawdzająca doniesienie. Według ustaleń impreza jest biletowana, ma charakter zamknięty i przeznaczona jest dla osób dorosłych. Teraz prokurator ma zadecydować o dalszym losie śledztwa.
To nie jedyna próba zablokowania spotkania naturystów. Do łódzkiego Urzędu Miejskiego wpłynęło też pismo z prośba o zatrzymanie organizacji imprezy. Powodem miał być fakt, że aquapark jako miejska spółka nie powinien organizować imprez, które mogą być "publicznym zgorszeniem dla wielu mieszkańców." Miasto ten protest odrzuciło, tłumacząc, że impreza ma charakter zamknięty. Na prośbę aquaparku impreza będzie chroniona przez policję.
Wejście na imprezę kosztuje 80 zł i zapewnia udział w bodypainting i pływanie. Może więc warto, by redaktorzy "Frondy" nie tylko gardłowali przed imprezą, ale zainwestowali tą kwotę i zobaczyli, czy rzeczywiście propagowana jest tam pornografia. Bo jeśli jest, to warto wtedy zgłosić wtedy na prokuraturę całą sprawę, a jeśli nie ma... to zawsze można się popluskać w wodzie.
I niestety mamy też dla redaktorów "Frondy" złą wiadomość. Całego terenu wokół aquaparku będzie strzegła ochrona i dodatkowo do wysokości 2,5 metra szyby będą zasłonięte czarną folią. Za darmo więc nic nie zobaczą.
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl
źródło: fakt24.pl
