Kevin w 2015 roku? Zapewne wyglądałby zupełnie inaczej!
Kevin w 2015 roku? Zapewne wyglądałby zupełnie inaczej! Fot. Screen John Erler Youtube

Kevin to dla wielu z nas nieodłączny element świąt Bożego Narodzenia. Nawet jeśli telewizje chcą w końcu zrezygnować z emisji filmu, widzowie skutecznie na to nie pozwalają. Czy równie mocno bylibyśmy zakochani w przygodach tego dzieciaka, gdyby film powstał w 2015 roku? Oto kilka przykładów, według portalu Buzzfeed, na to, jak mogłaby wyglądać współczesna wersja filmu.

REKLAMA

1. „Czy ktoś zamawiał bezglutenową pizzę?”

Takie pytanie zapewne zadałby Kevin, kiedy do ich drzwi pukał dostawca pizzy. Ewentualnie mógłby też zapytać o wersję wegetariańską lub wegańską. Teraz pizza to nie jest po prostu pizza, wszystko ma swoje drugie dno.

2. Buzz na Instagramie

Rodzinny obiad i brat jedzący bezglutenową pizzę? Obrazek w sam raz na Instagrama. Oczywiście zapewne obok zdjęć ukochanego pająka.

3. Baterie w telefonie wysiadły

Budzik nie zadzwonił i przez to spóźnili się na samolot – całej rodzinie musiały wysiąść baterie w telefonach – innej opcji nie ma. Ewentualnie dzieciakom komórki zostały zabrane, jako kara za złe zachowanie. Pewne rzeczy się w tej kwestii nie zmieniają.

4. Kłótnia na emotikony

Kevin po przebudzeniu wysłałaby Buzzowi niezbyt przyjemne emotikony. Brat nie odpowiada. Na ekranie nie widać nawet, czy odczytał wiadomość. To znak – telefonów nie ma, rodziny brak, zostaję „sam w domu”!

5. Facebooku ratuj!

Cała rodzina po zauważeniu braku Kevina rozpoczęłaby internetową akcję. Szybki Facebookowy kontakt z sąsiadami i jesteśmy uratowani. Wystarczyłyby dwa kliknięcia i dzieciak ma opiekę.

6. Zapomnieć ludzka rzecz

Wszyscy byli w wielkim amoku, ale gdyby wujek Frank chciał w jakikolwiek sposób uspokoić mamę Kevina, powiedziałby zapewne: – Jeśli dzięki temu poczujesz się lepiej, ja zapomniałem swojego selfie-stick – cytuje "Buzzfeed".

7. Relacja na żywo

Kevin, dekorując swoje świąteczne drzewko, na bieżąco wrzucałby zdjęcia na Snapchata. Co więcej, miałby pełen zasięg w swoim najnowszym modelu smartfona i spokojnie mógłby zadzwonić na policję. Nawet siedząc schowanym przed złodziejami w domku na drzewie.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

źródło: Buzzfeed.com