
Nowotwór, który wykryto u byłego prezydenta USA, po prostu zniknął. Carter poinformował o tym osobiście w niedzielę - i choć lekarze nie spodziewali się cudu, to właśnie stali się jego świadkami. 91-latek zachorował w sierpniu, dziś znowu cieszy się zdrowiem.
REKLAMA
Rak cofnął się całkowicie, mimo że jeszcze miesiąc temu mocno dawał o sobie znać. Carter jednak z nim wygrał i podzielił się radosną nowiną ze zgromadzonymi w kościele, który odwiedził. Ci zareagowali entuzjastyczni - wszyscy wstali ze swoich miejsc i zaczęli świętować z byłym prezydentem.
Amerykański polityk od lat poświęca się działalności w obronie praw człowieka i politycznym mediacjom - za swoją działalność otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Pomimo sędziwego wieku, nie ma zamiaru ograniczać swojej aktywności na wspomnianych polach.
źródło: BBC
źródło: BBC
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
