
Grupa około 30 imigrantów z Polski pobiła się na londyńskiej ulicy tuż po zakończeniu imprezy andrzejkowej zorganizowanej przez ich parafię. Kilkuminutowe nagranie zamieścił tydzień temu w sieci Polak mieszkający obok kościoła, a teraz zainteresowały się nim brytyjskie media.
REKLAMA
Budowanie dobrego wizerunku Polski i Polaków na zachodzie Europy wydaje się być wręcz syzyfową pracą. Bo po kolejnych świetnych akcjach wizerunkowych wydarza się coś, co zupełnie rujnuje wizerunek rodaków, którzy wyjechali pracować np. do Wielkiej Brytanii. W ostatni weekend grudnia na jednej z londyńskich ulic doszło do ogromnej bijatyki z udziałem około 30 Polaków.
Już samo to jest szokujące, ale jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że dopiero co wyszli oni z przyparafialnej świetlicy. Bo wszystko działo się po imprezie andrzejkowej zorganizowanej przez parafię p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Kazimierza – pisze "London Evening Standard". Nie wiadomo, dlaczego doszło do zamieszek.
Pewne jest jednak, że ich przebieg był gwałtowny. Na opublikowanym w sieci nagraniu widać, jak kobiety próbują rozdzielić bijących się mężczyzn. Mieszkanka Devonia Road relacjonuje z kolei, że jedna z kobiet przez kilka minut krzyczała, a później bez ruchu leżała na ulicy. – Najpierw pomyślałam, że ona może nie żyć, ale później wstała i odeszła – opisuje Jo Willett.
Proboszcz parafii przeprosił za całe zajście i zapowiedział, że nie zorganizuje już podobnej imprezy. Sprawę skomentował też Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Źródło: "London Evening Standard"
