W Kancelarii Premiera nie ma już śladu po zegarze, jego miejsce zastąpił krzyż
W Kancelarii Premiera nie ma już śladu po zegarze, jego miejsce zastąpił krzyż Fot. Sławomir Kamiński / AG

Franciszkański krzyż zawisł nad głównym wejściem do sali posiedzeń rządu. I to, jak można się dowiedzieć, zastępuje zegar, który pozostawiła Ewa Kopacz, a wcześniej Donald Tusk. O znaczącej zmianie w Kancelarii Prezesa Rady Ministów poinformował portal braci Karnowskich.

REKLAMA
Zdarzenie wydaje się wyjątkowe, wręcz symboliczne. Poprzednia władza odeszła, a wraz z nią świeckie ozdoby. Beata Szydło od teraz będzie mogła patrzeć na kopię Krzyża z San Damiano - wyjątkowego, bo przed oryginałem klęczał ś. Franciszek z Asyżu. I jak wyjaśnia Niezależna.pl, to przed nim usłyszał on głos Chrystusa.
Pytanie, co usłyszą premier i jej ministrowie, kiedy spojrzą w stronę średniowiecznej ikony, która przedstawia "ledwo kiełkujący uśmiech jest pełen słodyczy i melancholii” Jezusa. Internauci tego nie wiedzą, ale i tak reagują na informację, pisząc choćby: "No, to teraz już wszystko będzie dobrze, Polska została uratowana z tej "ruiny"... uffff...".

źródło: Niezalezna.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl