
Cała Polska mówi o demonstracjach w Warszawie, a tymczasem na gdańskim Placu Solidarności zgromadziło się ponad 5 tys. osób. – Ludzie przyszli tutaj, aby wyrazić swoje obawy o losy kraju – powiedział organizator tego wydarzenia Radomir Szumedła z Komitetu Obrony Demokracji. Pomimo fatalnej pogody, oraz kiepskiej informacji o tym, że demonstracja w ogóle się odbywa, frekwencja była imponująca.
REKLAMA
A tymczasem w Gdańsku...
„Andrzej Duda pod trybunał”, „Duda-Szydło już nam zbrzydło”, „Kaczyńskiemu dziękujemy, 500 złotych nie weźmiemy” to tylko niektóre z haseł, którymi wybrzmiewał w niedzielę Gdańsk. Szczególną popularnością cieszyć się miało też rozgrzewające i sprawdzające się podczas niedzielnej aury hasło „Kto nie skacze ten za PiS-em”.
„Andrzej Duda pod trybunał”, „Duda-Szydło już nam zbrzydło”, „Kaczyńskiemu dziękujemy, 500 złotych nie weźmiemy” to tylko niektóre z haseł, którymi wybrzmiewał w niedzielę Gdańsk. Szczególną popularnością cieszyć się miało też rozgrzewające i sprawdzające się podczas niedzielnej aury hasło „Kto nie skacze ten za PiS-em”.
Na manifestacji pojawili się także lokalni politycy, jak na przykład wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak, czy popularne w Trójmieście posłanki Platformy Obywatelskiej Henryka Krzywonos i Agnieszka Pomaska. Przez około 20 minut w kontrmanifestacji uczestniczyli też zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, jednak ich grupa ograniczyła się do ok. 20 osób. Przeciwników działań PiS było tymczasem nawet ok. 5 tys.
– Okropnie się bałem, że w związku z tą fatalną pogodą nikt nie przyjdzie, a przyszło ponad pięć tysięcy osób, to była piękna manifestacja, święto demokracji, wolności i praw obywatelskich – powiedział Radomir Szumełda, koordynator KOD na Pomorzu, znany także jako bloger naTemat.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
źródło: "Gazeta Wyborcza"
