57 lat różnicy, a tak mało ich dzieli.
57 lat różnicy, a tak mało ich dzieli. Fot. Screen Facts. Youtube

7-letni Sean i 64-letni Des usiedli naprzeciwko siebie i zaczęli rozmowę. Z pozoru lekką, choć mówiącą o ważnych rzeczach. Młodość i starość znakomicie się tu dopełniały. Każdy etap jest piękny, nie sposób tego podczas ich rozmowy nie zauważyć.

REKLAMA
Tak dużo, a tak mało
57-lat różnicy pomiędzy rozmówcami wydawać by się mogło przepaścią. Okazuje się jednak, że pomimo wieku, tak mało ludzi dzieli. Dojrzały mężczyzna zapytał na początku Seana o to, co według niego jest najgorsze w byciu młodym. – Dużo prac domowych – odparł chłopiec. Stwierdził przy tym jednak, że młodość jest czymś „w środku”. Znajduje się gdzieś pomiędzy czymś dobrym i czymś złym, co w ustach 7-latka brzmi nad wyraz dojrzale.
A co jest złego w byciu starszym, z punktu widzenia dojrzałego mężczyzny? – Nie możesz robić już niektórych rzeczy, które robiłeś będąc młodym – odpowiedział. Ciało staje się sztywniejsze, możesz częściej chorować – te odpowiedzi wyraźnie nie spodobały się chłopcu.
Czy jednak Des chciałby być znowu młody? Jak mówi, miałby wtedy więcej czasu na robienie rzeczy, które lubi. Mógłby znowu bawić się w "kowbojów i Indian". – Ja też w to gram – podchwycił temat chłopiec. – Mógłbym też bardziej korzystać z mojej wyobraźni – powiedział też 64-latek. – To smutne, że nie możesz tego więcej robić – usłyszał. Nie wygląda to jednak, aż tak tragicznie. Pomimo wieku można wciąż się bawić i cieszyć życiem.
A jakie rady udzieliliby sobie panowie? 64-latek powiedział Seanowi, że nie musi być bogaty, aby był szczęśliwy. Co więcej, kiedy on będzie szczęśliwy, inni dookoła też tacy będą. A co na to Sean? – Zachowuj się normalnie, nie bądź głupi, nie zadręczaj wielu ludzi – odparł.
Prosto i zwyczajnie
Może w końcu nie jest w nas tak wiele „ciemnej triady” osobowości, o której pisałam w naTemat. Makiawelizm, narcyzm, psychotyczność, a zaraz obok taka rozmowa… Niby pomiędzy panami padły tylko proste słowa. Patrząc jednak na dzielące ich całe życie, brzmi to niezwykle wzruszająco. Takie to wszystko niby zwyczajne i zrozumiałe, a przy okazji tak ważne i niemożliwe do opisania w swej bezpretensjonalności.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl