
Blisko 4 godziny trwała wielka konferencja prasowa organizowana co roku przez Władimira Putina. Wzięło w niej udział prawie 1400 dziennikarzy z całego świata. Prezydent Rosji starał się rozwiać wiele wątpliwości, chociaż niektóre jego odpowiedzi zdały się tylko podsycić emocje narosłe wokół ostatniej polityki Kremla.
REKLAMA
– To Ukraińcy wywołali konflikt w Donbasie – powiedział Putin cytowany przez portal TVN24. Podkreślił jednocześnie, że uważa Ukraińców i Rosjan za jeden naród. Zaprzeczał też, że na wschodnich terenach tego "bratniego narodu" znajdują się rosyjscy żołnierze. Inna z jego wypowiedzi zdawała się jednak temu nieco przeczyć. – Nigdy nie mówiliśmy, że na Ukrainie nie ma Rosjan, którzy wykonują określone zadania wojskowe – powiedział.
– Czy będzie wojna? – zapytała pewna Rosjanka mieszkająca w przygranicznej wsi. – Nie, proszę żyć spokojnie. Wychodzę z takiego założenia – odparł Putin. Polityk zapowiedział również, że dąży do ocieplenia stosunków z USA. – Jesteśmy gotowi współpracować z każdym prezydentem , na którego zagłosują Amerykanie – zadeklarował. Inny stosunek ma jednak do Turcji, stwierdził bowiem że "ktoś z władz Turcji postanowił liznąć Amerykanów w pewne miejsce".
Odniósł się też do pogłosek o jego imperialnych ambicjach oraz stwierdził, że nazizm był gorszy od stalinizmu.
Nie zamierzamy odbudowywać imperium. Nie mamy takich celów, o co stale się nas obwinia. Godne życie, w tym Rosjanom mieszkającym za granicą, w bliskich nam krajach WNP, możemy zapewnić, rozwijając współdziałanie i współpracę.
Putin podkreślił ponadto, że dołoży wszelkich starań aby rozwiązać konflikt w Syrii. Powtórzył, że współpracuje z Assadem i nie potrzebuje raczej baz wojskowych w tym kraju, ponieważ Rosja dysponuje odpowiednim sprzętem wojskowym, aby uderzyć w cel z odległości wielu tysięcy kilometrów.
Putin wypowiedział się również w sprawie polskich jabłek. Internauci stwierdzili, że polskie jabłka docierają teraz do Rosji z innych rynków, tyle że są dziś ponad dwa razy droższe niż przed wprowadzeniem embarga. Prezydent Rosji odparł: Trzeba by spojrzeć w oczy tym celnikom, którzy przepuszczają takie jabłka do Rosji.
źródło: TVN24
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
