
W rozmowie z BBC News prezydent jasno określił nasze miejsce w UE. Skomentował poczynania premiera Wielkiej Brytanii, wytykając przy okazji kilka błędów Wspólnocie. Zaznaczył też wyraźnie, co sądzi o swoich politycznych przeciwnikach. Z tego, co powiedział, wydaje się, że przyszłość Polski absolutnie maluje się w barwach PiS.
REKLAMA
Najpierw brak unijnych flag w kancelarii premier Szydło, teraz słowa o "naprawie" wspólnoty europejskiej. Andrzej Duda udzielił właśnie wywiadu BBC News. W kilkuminutowej rozmowie wyraził nadzieję, że Unia będzie "bardziej skuteczna" i "bardziej demokratyczna". Jego zdaniem, przechodzi ona liczne kryzysy, w tym te najbardziej komentowane, czyli finansowy i uchodźczy.
Kryzysem nazwałby też ewentualne opuszczenie wspólnoty przez Wielką Brytanię. David Cameron, jak pisaliśmy, zażądał ograniczenia świadczeń społecznych dla migrantów z innych państw członkowskich. Duda jest temu przeciwny, bo - jak uważa - taki warunek po prostu jest dyskryminujący. Podtrzymał też stanowisko, że rząd polski nie zaakceptuje unijnego planu obligatoryjnego rozdzielenia przybyszów.
Z kolei na pytanie o stosunek macierzystej partii do Unii, odpowiedział: "Jesteśmy eurorealistami, a nie eurosceptykami".
Podkreślił, że Prawu i Sprawiedliwości zależy na większej wydajności UE i tym, by "działała właściwie". – Tak, aby przewidywała różne problemy, które nadchodzą – stwierdził prezydent.
Dziennikarka BBC nie skończyła na sprawach europejskich, interesowały ją także bieżące wydarzenia w Polsce, a dokładnie antyrządowe manifestacje KOD. Andrzej Duda nie miał wątpliwości, że za tymi stoją ci, którzy "ostatnio rządzili Polską i zostali odsunięci od władzy przez polskich wyborców w wyborach parlamentarnych". Przekonywał także, że w ramach zemsty "podburzają" społeczeństwo.
źródło: BBC News
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
