
Czwarty rok z rzędu "Gra o Tron" jest najczęściej piraconym serialem na świecie. Finałowy odcinek ostatniej serii został ściągnięty aż 14 400 000 razy. Oznacza to, że przez tego typu źródła oglądało go więcej widzów niż tych, którzy w Ameryce tradycyjnie zasiedli przed telewizorem. Powodów do zadowolenia nie mają producenci, którzy tym samym stracili olbrzymią część zysków.
REKLAMA
Wielu obserwatorów zauważa, że pirackie kopie są dobrą reklamą dla wszelkiego typu produkcji, w tym także najnowszych seriali. Także "Gra o Tron" część swojego początkowego rozgłosu i popularności zawdzięcza właśnie tej drodze rozpowszechniania. Wątpliwe jest jakkolwiek, że producenci obecnie nadal coś na tym zyskują, ich serial zna przecież każdy.
Daleko w tyle za "Pieśnią lodu i ognia" pozycjonują się inne popularne produkcje, takie jak "Żywe trupy" ("tylko" 6 900 000 nielegalnych ściągnięć) i "Teoria Wielkiego Podrywu" (4 400 000 ściągnięć). W niechlubnej dziesiątce na kolejnych miejscach mieszczą się ponadto: "Arrow", 'Flash", "Mr. Robot", "Wikingowie", "Supergirl", "Czarna Lista" i "W garniturach".
źródło: Fox News
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
