
Noworoczne orędzia prezydentów to z jednej strony nudny rytuał, z drugiej szansa ogłoszenia, co głowa państwa będzie chciała zrobić w nowym roku. Andrzej Duda zdaje się nadal udawać, że nic się nie stało. Że jest początek jego prezydentury i ktoś jeszcze uwierzy, że następca Bronisława Komorowskiego będzie w stanie zasypać podziały. Udaje też, że nie brał w skoku PiS na państwo.
REKLAMA
– Prawo w Rzeczypospolitej powinno być tworzone z obywatelami, a przede wszystkim dla obywateli – mówił Andrzej Duda w wyemitowanym w Sylwestra o godzinie 20 orędziu. – Możemy różnić się w opiniach, lecz musimy ze sobą rozmawiać, słuchając i szanując się nawzajem – dodawał.
Wydaje się, że Duda nie zauważył, że nie jest już śnieżnobiały, że ma czyste konto. Tak było na początku kadencji, w sierpniu. Wtedy byli jeszcze tacy, którzy wierzyli, że Duda będzie zasypywał podziały, że będzie niezłomny, że nie da się zdominować Prezesowi.
Całe orędzie Andrzeja Dudy można obejrzeć powyżej lub przeczytać tutaj.
