
Ochraniający meczet we francuskim mieście Valence musieli bronić się przed jadącym w ich kierunku autem. Otworzyli ogień, bo mimo poleceń kierowca chciał ich staranować. Został postrzelony. Napastnik trafił do szpitala, a jego stan określono jako ciężki.
REKLAMA
Lokalne media podają, że samochód miał wjechać w jednego z żołnierzy. Pojawiają się też informacje o czterech rannych żołnierzach, którzy byli członkami ochrony meczetu. Sprawca ataku jest obecnie w szpitalu Nie wiadomo, czy przeżyje. Niejasne są też pytania o jego motywy. Policja na razie ich nie podała.
Oświadczenie w sprawie wydał tymczasem imam Abdallah Dliouach. – Żołnierze cieszą się zaufaniem ze strony wiernych – stwierdził. – W oczekiwaniu na rozpoczęcie dochodzenia w tej sprawie chcielibyśmy podkreślić, że akt ten, jak brutalny by nie był, nie skłoni nas do zarzucenia naszych wysiłków na rzecz współistnienia z innymi i życia razem, które zawsze wykazywaliśmy – podkreślił.
Warto dodać, że nie tylko we Francji dzieje się od początku roku coś niepokojącego. Jak pisaliśmy w naTemat, w Niemczech służby otrzymały informacje o przygotowaniach do ataku w Monachium. Przed przemocą nie uchronili się w piętek też mieszkańcy Tel-Awiwu. Po południu w piątek młody Arab zabił tam dwie osoby.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
źródło: gazeta.pl islamet.info
